Wspólne logo – czyli jak rozpoznać internetową aptekę istniejącą w rzeczywistości?

pill-1884777_1920

Coraz więcej zakupów dokonywanych jest przez internet. Kupujemy praktycznie wszystko – od butów, odzieży, perfum, po artykuły pierwszej potrzeby, a nawet leki. Jak sprawdzić czy strona internetowa to faktycznie strona apteki, a nie kogoś kto tylko aptekę udaje? Gdzie kupować leki „online”? Dlaczego lepiej unikać niesprawdzonych źródeł?

Apteki internetowe mogą działać tylko wtedy jeśli jednocześnie prowadzą działalność stacjonarną. Oznacza to, że nie ma możliwości, aby przedsiębiorca prowadzący stronę internetową, nie posiadał jednocześnie apteki stacjonarnej.

Co więcej przez internet można kupić tylko określone grupy leków. Przede wszystkim na odległość nie kupimy produktów wydawanych na podstawie recepty. Możemy co prawda zamówić taki lek przez internet, ale odebrać go trzeba będzie w aptece stacjonarnej, gdzie farmaceuta poprosi o receptę.

W 2014 roku Komisja Europejska wprowadziła wspólne logo („common logo”). Umożliwia ono identyfikację aptek, które legalnie sprzedają leki na odległość.

Wspólne logo ma na celu zapewnienie pomocy przy sprawdzeniu czy  strona internetowa, na której oferowane są leki działa legalnie. Takie wspólne logo jest rozpoznawalne w całej Unii Europejskiej i wygląda następująco:

Pod takim wspólnym logo znajduje się flaga państwa członkowskiego. Określa ona miejsce zamieszkania lub siedzibę podmiotu oferującego produkty lecznicze w sprzedaży na odległość. Obok flagi znajduje się napis w języku danego kraju, który informuje o potrzebie kliknięcia (lewy przycisk myszki) we wspólne logo.

Wspólne logo w przypadku naszego kraju wygląda więc następująco:

Po kliknięciu na stronie w powyższe logo, powinno nastąpić przekierowanie do wpisu danej apteki w Rejestrze Aptek. Rejestr Aptek jest miejscem, w którym poszczególne Wojewódzkie Inspektoraty Farmaceutyczne wprowadzają dane dotyczące aptek funkcjonujących na rynku. Obecność apteki w rejestrze świadczy o jej legalności i gwarantuje posiadanie zezwolenia przez daną placówkę.

Jeżeli na stronie internetowej oferującej produkty lecznicze nie ma opisanego powyżej wspólnego logo lub kliknięcie w znaczek przypominający wspólne logo nie odsyła do Rejestru Aptek, nie należy dokonywać zakupu produktu leczniczego. Taki zakup jest bowiem niezwykle ryzykowny, gdyż podmiot działa nielegalnie.

Zakup leku od podmiotu, który działa nielegalnie niesie za sobą następujące ryzyka:

1) lek nie zadziała, gdyż podmioty działające nielegalnie mogą np. sprzedawać dowolną substancję jako lek;

2) lek zaszkodzi, gdyż podmioty działające nielegalnie mogą np. sprzedawać leki przeterminowane lub niewłaściwie przechowywane;

3) lek wywoła poważną chorobę, gdyż podmioty działające nielegalnie mogą np. sprzedawać leki sfałszowane o nieznanej jakości i nieznanym działaniu;

4) lek spowoduje uzależnienie, gdyż podmioty działające nielegalnie mogą np. celowo sprzedawać leki o działaniu silnie uzależniającym;

5) lek wywoła chorobę psychiczną, gdyż podmioty działające nielegalnie mogą np. sprzedawać substancje wycofane ze względu na ich negatywny wpływ na psychikę człowieka;

6) lek spowoduje śmierć, gdyż podmioty działające nielegalnie mogą np. sprzedawać substancje trujące lub leki, których ze względów zdrowotnych nie możemy przyjmować.

Jeśli chodzi o zdrowie nie warto ryzykować. Dlatego lepiej kupować leki tam gdzie mamy pewność ich legalnego pochodzenia.

Źródło: www.gif.gov.pl

Fot. www.pixabay.com

 

Zasady zwrotu leków do aptek przez pacjentów

pill-1884775_1920
Zgodnie z art. 96 ust. 7 i 8 ustawy – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271 ze zm.) produkty lecznicze, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyroby medyczne wydane z apteki, co do zasady, nie podlegają zwrotowi. Wyjątek stanowią produkty lecznicze i wyroby medyczne, które są obarczone wadą jakościową lub zostały niewłaściwie wydane oraz sfałszowane produkty lecznicze.

Podobnie jest w przypadku sprzedaży wysyłkowej. Zgodnie z art. 68 ust. 3l i 3m ustawy – Prawo farmaceutyczne, produkty lecznicze wydawane z apteki ogólnodostępnej lub punktu aptecznego w ramach wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych nie podlegają zwrotowi. Istnieje jednak możliwość zwrotu produktu leczniczego aptece ogólnodostępnej lub punktowi aptecznemu z powodu wady jakościowej, niewłaściwego wydania lub jego sfałszowania.

Źródło: www.gif.gov.pl

Fot. www.pixabay.com

Choroby wątroby wypisane na skórze

hands-981400_1920-copy-1

Wątroba, nawet jeśli chora, długi czas nie boli. Ale o tym, że coś niedobrego dzieje się w tym narządzie, świadczyć mogą wygląd skóry oraz jej swędzenie. Sprawdź, jakie mogą być skórne objawy chorób wątroby.

Człowiek z chorą wątrobą zaczyna odczuwać dolegliwości bólowe dopiero wtedy, kiedy wskutek obrzmienia narząd ten zaczyna uciskać inne tkanki. Sama wątroba nie boli, bo nie jest unerwiona. Ale to wcale nie znaczy, że ten największy gruczoł w organizmie człowieka choruje bezobjawowo. Symptomy są niecharakterystyczne, czasami umykają naszej uwadze, mimo że wiele z nich zlokalizowanych jest na skórze.

Do najczęstszych zmian skóry, które pojawiają się w przebiegu chorób wątroby, należą:

  • Świąd skóry – najczęstszy i najbardziej niepokojący objaw chorób wątroby. Może mieć różne nasilenie, od łagodnego do uporczywego, który zakłóca codzienne funkcjonowanie. Świąd ma najczęściej charakter uogólniony, najbardziej nasilony jest w obrębie kończyn górnych i stóp. Do możliwych przyczyn wystąpienia dolegliwości świądowych zalicza się: pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych, kamicę żółciową przewodową, a w przypadku kobiet ciężarnych – cholestazę ciążową.
  • Żółtaczka – zażółcenie powłok skórnych jest wynikiem wzrostu stężenia bilirubiny we krwi obwodowej. Zażółcenie jest bardziej intensywne w górnych niż dolnych częściach ciała. Jeśli przyczyna żółtaczki ma charakter odwracalny i uda się ją usunąć, obserwuje się szybką normalizację stężenia bilirubiny w surowicy krwi, natomiast żółte zabarwienie ustępuje znacznie wolniej.
  • Pajączki naczyniowe (teleangiektazje) – poszerzone tętniczki skórne najczęściej zlokalizowane są na szyi, ramionach i klatce piersiowej. Ich duża liczba może świadczyć o zespole wątrobowo-płucnym. Pajączki naczyniowe mogą mieć różny rozmiar. Mogą być małe, kilkumilimetrowe lub osiągać rozmiar kilku centymetrów. Uciśnięcie pajączka powoduje odpływ krwi i chwilowe jego zniknięcie. Po zwolnieniu ucisku zmiana ponownie staje się dobrze widoczna. Pajączki naczyniowe mogą świadczyć o rozwijającej się chorobie wątroby. Mogą też pojawić się w ciąży oraz u osób stosujących hormonalną terapię zastępczą (HTZ).
  • Rumień dłoni – występuje u osób z marskością wątroby. Najczęściej towarzyszy mu nadmierne ucieplenie dłoni. Nie jest to jednak objaw swoisty dla chorób wątroby. Obserwuje się go także w przebiegu innych schorzeń, np. nadczynności tarczycy, chorób reumatycznych czy nowotworów złośliwych. Może pojawić się także u kobiet ciężarnych. Rumień dłoni może współistnieć z rumieniem części podeszwowej stopy.
  • Poszerzenia naczyń żylnych na brzuchu – objaw bardzo często występujący u pacjentów z marskością wątroby i innymi przewlekłymi chorobami toczącymi się wątrobie. Zazwyczaj naczynia przybierają kształt żylakowatych powrózków widocznych przez skórę brzucha. U niektórych chorych na skórze widoczne są drobne wybroczyny, które są konsekwencją kruchości naczyń lub niedoborów czynników krzepnięcia.
  • Żółtaki (kępki żółte) – miękkie, podskórne złogi cholesterolu, które mają charakter grudkowy, dobrze odgraniczony, mnogi, o żółtym lub pomarańczowym zabarwieniu. Mogą osiągać rozmiary do 6-7 cm, ale zwykle są dużo mniejsze. Zlokalizowane są najczęściej na powiekach, rzadziej w okolicy stawu łokciowego i kolanowego, ścięgien, a także na rękach, stopach i w okolicy pośladków. Objaw ten obserwuje się najczęściej w pierwotnej marskości żółciowej wątroby.
  • Zmiany pigmentacji skóry –  przebarwienia mogą się koncentrować w okolicy ust, oczu, grzbietowych powierzchni dłoni, szczególnie na obszarach ciała narażonych na działanie promieni UV. Także ten objaw świadczyć może o przewlekłej chorobie wątroby. U części osób stwierdza się przebarwienia na błonie śluzowej policzków i spojówek.
  • Utrata owłosienia –  najczęściej dotknięte tym problemem są okolice przedramion, pachy i włosy łonowe u obu płci. U mężczyzn dochodzi do spadku tempa wzrostu zarostu na twarzy. Te zmiany mogą także świadczyć o marskości wątroby.
  • Zmiany paznokci – w przebiegu marskości wątroby dochodzi do uwypuklenia i zgrubienia płytki paznokciowej. Pojawia się podłużne jej pobruzdowanie i białe zabarwienie proksylalnej części płytki. Jeśli choroba wątroby trwa wiele lat, płytki paznokci mogą przybrać kształt zegarkowaty. Płytki paznokciowe są wówczas okrągłe i uwypuklone, przypominają szkiełka od zegarka.
  • Skóra banknotowa – nazwa nawiązuje do charakterystycznego wyglądu skóry przypominającego papier wykorzystywany do produkcji banknotów. Sucha i pomarszczona skóra, na której widoczne są rozgałęziające się teleangiektazje jest charakterystyczna dla alkoholowej marskości wątroby. Często stwierdzany jest także przykurcz Dupuytrena (przykurcz rozcięgna dłoniowego). Jest to postępujące schorzenie, które powoduje powstawanie guzków na dłoniach i palcach. Z czasem może dojść do zgięcia palców w kierunku wewnętrznej strony dłoni.

Autorzy pracy „Skórne manifestacje chorób wątroby” opublikowanej w czasopiśmie „Dermatologia po Dyplomie” uwrażliwiają, że niektóre z objawów obserwowanych w marskości wątroby, takie jak zmiany naczyniowe, zmiany płytek paznokciowych czy świąd mogą występować także w schorzeniach natury autoimmunizacyjnej, metabolicznej, zapalnej, jak również rozrostowej. Dlatego w razie jakichkolwiek zmian na skórze lepiej udać się do lekarza, by ten mógł dokonać oceny i ewentualnie wdrożyć odpowiednie leczenie.

Co szkodzi wątrobie, czyli czego unikać, by była zdrowa

  • Alkohol (w każdej ilości)
  • Tłuste potrawy
  • Przetworzona żywność
  • Niepotrzebnie zażywane medykamenty

Źródło: Lidia Banach (www.zdrowie.pap.pl)

Fot. www.pixabay.com

Wycofanie z obrotu popularnego leku dla alergików

pill-1884775_1920-copy

Główny Inspektorat Farmaceutyczny wycofał z obrotu serię leków z cetyryzyną – Cetirizine Genoptim SPH.

Decyzja GIF dotyczy leku Cetirizine Genoptim SPH w opakowaniach po 10 tabletek z następujących serii:  E16326B, E16324D, E16325A, E17358C z datą ważności do lipca 2019 oraz w opakowaniach po siedem tabletek z serii: E17358 z datą ważności do kwietnia 2020 i E16326A z datą ważności do lipca 2019.

Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności.

Źródło: www.gif.gov.pl

Fot. www.pixabay.com

 

Schizofrenia zaczyna się w młodym wieku?

schizophrenia-388869_1920-copy

To FAKT! Gdy ktoś skończy 35 lat, to już tylko w minimalnym stopniu narażony jest na zachorowanie, nawet jeśli schizofrenia wystąpiła u członka jego najbliższej rodziny.

 Schizofrenia to choroba zaliczana do tzw. psychoz, czyli grupy chorób psychicznych, których znakiem rozpoznawczym jest występowanie poważnych zaburzeń w postrzeganiu rzeczywistości.

Z danych epidemiologicznych wynika, że schizofrenia dotyka około 1 proc. populacji, czyli średnio jedną osobę na sto. Niestety, wiadomo też, że podatność na schizofrenię może być dziedziczona. Oznacza to, że w sytuacji, gdy na schizofrenię choruje lub chorował nasz bliski krewny (zwłaszcza rodzeństwo lub rodzice) ryzyko zachorowania znacząco rośnie i wynosi 1:10.

W tym kontekście należy jednak wiedzieć, że objawy schizofrenii pojawiają się zazwyczaj w okresie wczesnej młodości, a konkretnie między 18. a 25. rokiem życia. Eksperci uspokajają, że osoba, która przekroczyła 35. rok życia jest już tylko w minimalnym stopniu narażona na zachorowanie i to pomimo faktu występowania tej choroby w najbliższej rodzinie.

Schizofrenia jest jednak chorobą przewlekłą. Zatem jeśli jej objawy (pierwszy epizod) wystąpiły już u kogoś w młodym wieku, to należy się liczyć z tym, że może ona nawracać również i w późniejszym wieku.

Ale choroba ta u różnych osób może mieć bardzo różny przebieg i związane z tym rokowanie.

„Diagnoza schizofrenii nie jest wyrokiem skazującym na rezygnację z marzeń, zainteresowań i dotychczasowego trybu życia. Po pierwszym epizodzie trudno przewidzieć, jak rozwinie się choroba. Wiadomo, że 15 proc. spośród osób, u których psychoza rozwinęła się nagle, w pełni wraca do zdrowia i nigdy więcej nie ma nawrotu. Szacuje się, że około 45 proc. chorych ma szansę na pełną remisję oraz aktywne życie prywatne i zawodowe. Warunkiem poprawy stanu zdrowia jest podjęcie leczenia” – czytamy w poradniku dla rodzin osób ze schizofrenią, opublikowanym w ramach Ogólnopolskiego Programu Zmiany Postaw Wobec Psychiatrii.

Trzeba też wiedzieć, że bez porozumienia z lekarzem nie wolno odstawiać leków ani zmieniać ich dawek. Wielu ludzi obawia się, że przyjmowanie leków stosowanych w schizofrenii zamieni ich w  postacie, które pamiętamy z filmu „Lot nad kukułczym gniazdem”. To już jednak przeszłość i zapewne wielu z nas zna osobę chorującą na schizofrenię, ale o tym nie wie – współcześnie stosowane medykamenty pozwalają na nor

Jak można rozpoznać schizofrenię?

Jeśli w ostatnich tygodniach zaobserwowałeś, że twój bliski bardzo się zmienił:

  • ma trudności w prawidłowej ocenie rzeczywistości,
  • ma problemy w zapanowaniu nad własnymi emocjami i zachowaniem,
  • widzi lub słyszy coś, czego nikt inny nie spostrzega,
  • izoluje się, niechętnie odpowiada na pytania,
  • przestał wykonywać lub zaczął zaniedbywać obowiązki domowe,
  • zachowuje się dziwacznie, niezrozumiale i niepokojąco,

może to oznaczać, że zachorował na schizofrenię.

W takim przypadku należy poszukać pomocy lekarza psychiatry.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Polska jedynym krajem w UE z obowiązkiem szczepień?

vaccination-2722937_1920-copy

To MIT! Obowiązek szczepień mają m.in. Francja i Włochy, zaś w krajach, w których takiego obowiązku nie ma, istnieje szereg zachęt oraz nieprzyjemnych konsekwencji, jeśli dziecka nie poddaje się szczepieniom.

We Włoszech jeszcze dwa lata temu nie było obowiązku szczepień, ale po wzroście zachorowań na choroby, które wcześniej dzięki szczepieniom zostały niemal wyeliminowane, wprowadzono dekret o obowiązku szczepień dzieci przeciwko 10 chorobom. Wzrost zachorowań na choroby zakaźne we Włoszech związany był przede wszystkim ze wzrastającą popularnością ruchów antyszczepionkowych i spadkiem wysokiej wcześniej wyszczepialności.

Jarosław Pinkas, krajowy konsultant ds. zdrowia publicznego, w trakcie debaty sejmowej nad obywatelskim projektem ustawy zmierzającym do zniesienia obowiązku szczepień ochronnych w Polsce wskazał, że we Francji, w której obowiązkowe były szczepienia jedynie przeciw trzem chorobom zakaźnym (poliomyelitis oraz błonicy i tężcowi), od 2018 roku obowiązkowe stały się szczepienia przeciw jedenastu chorobom zakaźnym.

Taka decyzja władz Francji była podyktowana niebezpiecznym wzrostem zachorowań na choroby zakaźne, przed którymi chronią szczepienia – przede wszystkim na odrę.

Pinkas zwrócił uwagę, że w wielu krajach świata nie przewiduje się wprawdzie obowiązku szczepień, jednak szczepionki są w pełni refundowane dla osób ubezpieczonych, a ponadto istnieje wiele  mechanizmów zwiększających nacisk na to, by dzieci były szczepione. Jeden z popularniejszych to odmowa przyjęcie dziecka nieszczepionego do szkoły lub przedszkola.

Specjalista przypomniał, że np. w Niemczech rodzice pod groźbą kary finansowej są zobowiązani do odbywania spotkań z lekarzem i rozmów na temat szczepień. Podobny obowiązek istnieje w Stanach Zjednoczonych, Australii czy Francji. Ponadto, w Stanach Zjednoczonych, Francji, Australii czy Kanadzie dzieci nieszczepione mogą zostać nieprzyjęte do szkoły. Ale na tym nie koniec. Na przykład w Australii, w ramach programu o nazwie „Nie kłujesz, nie płacimy”, obniża się zasiłek rodzinny, wtedy gdy dziecko nie jest szczepione.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Paracetamol czy ibuprofen? Wybieraj świadomie.

tablets-2248375_1920-copy-1

Paracetamol i ibuprofen to jedne z najpopularniejszych i najczęściej stosowanych substancji przeciwbólowych i przeciwgorączkowych. Leki te można kupić w każdej aptece, sklepie czy na stacji benzynowej – są to preparaty dostępne bez recepty (tzw. leki OTC). Niejednokrotnie wybór jednego ze wspomnianych leków jest przypadkowy, bez wcześniejszego zapoznania się z ich właściwościami. Substancje te, mimo iż zwykle stosowane na te same dolegliwości, mają jednak nieco inne działanie i tym samym inne przeciwwskazania.

Paracetamol, znany także jako Acetaminofen, to organiczny związek chemiczny, pochodna aniliny, stosowany jako lek o działaniu przeciwbólowym i przeciwgorączkowym. Osoba dorosła i dzieci powyżej 12 lat jednorazowo mogą zażyć 1-2 tabletki (500 -1000 mg) co 4 do 6 godzin. Dawka dobowa nie powinna jednak przekraczać 4000 mg substancji, czyli 8 tabletek 500 mg/dobę. To stosunkowo bezpieczny lek, jednak jego długotrwałe stosowanie może prowadzić do uszkodzenia wątroby. Paracetamol jest dobrze wchłaniany z przewodu pokarmowego (z jelita cienkiego), wykazuje szybkie działanie terapeutyczne – maksymalne stężenie we krwi osiąga po ok. 30 – 60 min. po zastosowaniu i działa do 4 – 6 godzin. Stosowany w bólach o małym i umiarkowanym nasileniu, najczęściej w bólach: głowy, gardła, bólach zębów, menstruacyjnych, a także w bólach kostnych, stawowych i reumatycznych. Ze względu na działanie przeciwgorączkowe stosowany jest także w stanach przeziębienia i grypy. Ponadto prowadzone badania wykazały, że paracetamol w zalecanych dawkach i pod nadzorem lekarza może być stosowany u kobiet w ciąży i karmiących piersią, gdy występuje taka konieczność. Stosowany zgodnie z zaleceniami nie wywiera niekorzystnych efektów ze strony układu pokarmowego, w przeciwieństwie do leków z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ). Przyjmowanie tego leku nie wpływa także na proces krzepnięcia krwi – nie hamuje zlepiania płytek krwi i procesu krzepnięcia. Tak jak w przypadku każdego leku, również po zażyciu paracetamolu mogą wystąpić działania niepożądane. Najczęściej są to: reakcje alergiczne (wysypka, pokrzywka, świąd) czy łagodne dolegliwości ze strony układu pokarmowego (nudności, wymioty).

Natomiast Ibuprofen to pochodna kwasu propionowego. Tak jak paracetamol wykazuje działanie przeciwbólowe oraz przeciwgorączkowe. Dodatkowo działa przeciwzapalnie – należy do grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ). Stosowany jest, tak jak paracetamol, w celu obniżenia gorączki i zmniejszenia dolegliwości grypowych, a także w łagodzeniu dolegliwości bólowych różnego pochodzenia o małym i średnim nasileniu. Działanie terapeutyczne jako lek przeciwbólowy i przeciwzapalny wykazuje także w dolegliwościach związanych z reumatoidalnym zapaleniem stawów, chorobie zwyrodnieniowej stawów i kręgosłupa oraz innych reumatycznych chorobach. Stosowany jest również w leczeniu zmian pourazowych (np. skręcenie, zwichniecie).  U osób dorosłych oraz dzieci powyżej 12 r. ż. zalecana dawka wynosi 1200 – 1800 mg/dobę tj. 6-8 tabletek 200 mg (maksymalna dawka nie powinna przekraczać 3200 mg/dobę tj. 16 tabletek 200 mg) w podzielonych dawkach. Działanie przeciwbólowe wykazuje już po 30 min. od zażycia i utrzymuje się przez ok. 4 – 6 godzin. Maksymalne stężenie we krwi osiąga po ok. 1 – 2 godzinach od podania. Proces wchłaniania rozpoczyna się częściowo w żołądku i w większym stopniu w jelicie cienkim. Ibuprofen tak jak inne NLPZ może uszkadzać śluzówkę żołądka, w wyniku czego przy dłuższym stosowaniu możliwe jest wystąpienie dolegliwości ze strony układu pokarmowego, takich jak: krwawienia, owrzodzenia i perforacja żołądka i jelit. W przypadku konieczności zażycia leku przez kobiety w ciąży konieczna jest konsultacja lekarska, jednak w III trymestrze ciąży zdecydowanie nie należy stosować ibuprofenu! Należy także mieć na uwadze, iż ibuprofen wpływa na proces krzepnięcia krwi. Prowadzone badania wykazały, iż stosowanie ibuprofenu może niekorzystnie wpływać na płodność kobiet, dlatego substancja ta nie powinna być przyjmowana przez kobiety, które planują zajść w ciąże lub mają trudności z zajściem w ciążę. Niesteroidowe leki przeciwzapalne mogą także powodować zaburzenia widzenia, w przypadku wystąpienia dolegliwości związanych ze wzrokiem (mroczki) należy zaprzestać przyjmowanie leku. Ibuprofen może przyczyniać się do uszkodzenia nerek, m.in.: ostrego śródmiąższowego zapalenia nerek lub zespołu nerczycowego, zwłaszcza u osób z występującą już chorobą nerek, w podeszłym wieku, z cukrzycą, ciężką niewydolnością serca – dlatego należy stosować go z rozwagą.

Oba leki mogą być stosowane zarówno u dorosłych jak i u dzieci (od 3 miesiąca życia zgodnie z zaleceniami). Badania prowadzone nad skutecznością obu substancji dowiodły, iż oba leki mają podobną skuteczność przeciwbólową i przeciwgorączkową. Dodatkowo ibuprofen eliminuje stan zapalny w organizmie. Przyjmowanie paracetamolu jest jednak bezpieczniejsze, ze względu na mniejszą liczbę możliwych działań niepożądanych.

Ten sam lek, różne preparaty!

Należy pamiętać, że nietrudno o przedawkowanie zarówno jednego jak i drugiego leku, ponieważ substancje te występują w bardzo dużej liczbie preparatów dostępnych pod różnymi nazwami handlowymi, ponadto często (zwłaszcza paracetamol) są elementem leków stosowanych w przeziębieniu i grypie. Przed zastosowaniem kolejnego leku należy zatem dokładnie zapoznać się z załączoną ulotką, żeby zapobiec przedawkowaniu i związanymi z tym konsekwencjami zdrowotnymi.

Ważne jest także, aby przyjmować jak najmniejszą skuteczną dawkę leku. Zarówno paracetamol jak i ibuprofen powinien być przyjmowany przez krótki okres (maksymalnie kilka dni), zgodnie z zalecanymi dawkami. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do dawkowania lub podejrzenia przedawkowania, należy natychmiast skontaktować się z lekarzem.

 

Źródło: http://pacjentinfo.pl/2017/08/28/paracetamol-czy-ibuprofen-wybieraj-swiadomie/

Fot. www.pixabay.com

Z oczu można wyczytać chorobę Parkinsona?

dependent-100343_1280-copy

To FAKT! U osób cierpiących na chorobę Parkinsona, już we wczesnym jej etapie rozwoju, daje się zaobserwować zmniejszenie grubości siatkówki. Dzięki temu odkryciu prawdopodobnie można będzie opracować testy umożliwiające wykrycie tego schorzenia, zanim pojawią się inne, typowe jego objawy.

Zespół dr Jee-Young Lee z Narodowego Uniwersytetu Seulskiego przeprowadził eksperyment z udziałem 49 chorych na Parkinsona. Średnia ich wieku wynosiła 69 lat. Ochotnicy ci zostali zdiagnozowani mniej więcej dwa lata wcześniej, ale nie przyjmowali leków. Grupę kontrolną stanowiły 54 zdrowe osoby, w podobnym wieku.

U wszystkich uczestników badań naukowcy przeprowadzili kompletne badanie oczu, polegające m.in. na ocenie grubości wszystkich warstw siatkówki. (Siatkówka składa się z kilku warstw komórek nerwowych.)

Dodatkowo, w przypadku 28 chorych przeprowadzono badania za pomocą pozytronowego tomografu emisyjnego (PET). Pozwoliły one zmierzyć w ich mózgach gęstość komórek produkujących dopaminę – substancję, której brak powoduje niekontrolowanie ruchy i drżenia różnych części ciała, czyli podstawowy objaw choroby Parkinsona.

Okazało się, że w przypadku osób cierpiących na to schorzenie wewnętrzne warstwy siatkówki są znacznie cieńsze niż u ludzi zdrowych. Ponadto, im cieńsza siatkówka, tym choroba była bardziej zaawansowana i utrata komórek produkujących dopaminę większa.

– Nasze badania jako pierwsze wykazują powiazanie między grubością siatkówki a oznakami postępu choroby i utratą komórek mózgu wytwarzających dopaminę. Odkryliśmy również, że im cieńsza siatkówka, tym postęp choroby większy. Możliwe, że dzięki tym ustaleniom uda się kiedyś na postawie prostego skanu oka wykryć Parkinsona na wczesnym etapie, przed pojawieniem się innych objawów – mówi dr Jee-Young Lee.

Źródło: www. zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Głód na zdrowie?

eat-healthy-2943187_1920-copy-2

Krótkie głodówki zyskują popularność jako sposób na schudnięcie, obniżenie ciśnienia czy regenerację organizmu. Choć można znaleźć doniesienia naukowe wspierające takie działanie, to okazuje się, że bardziej korzystne może być jednak racjonalne, zdrowe odżywianie.

Badacze z University of Surrey na 10 tygodni podzielili uczestników swojego eksperymentu na dwie grupy – część opóźniała śniadanie o 90 min i jadła ostatni posiłek o 90 min wcześniej, a część odżywiała się według wcześniejszych zwyczajów. Ochotnicy, którzy zmienili swój rytm odżywiania, nie tylko mieli w ciągu dnia mniej okazji do jedzenia, ale też zmniejszył się ich apetyt. W efekcie, w czasie trwania eksperymentu wyraźnie spadła u nich ilość tkanki tłuszczowej.

Korzyści z okresowego głodu

Podobnych eksperymentów było więcej. W projekcie badawczym zespołu z University of Illinois w Chicago, 23 otyłe osoby w wieku średnio 45 lat mogły spożywać posiłki tylko między godziną 10. a 18. W tym czasie uczestnicy mogli jeść wszystko, co tylko chcieli, lecz w pozostałych godzinach wolno im było tylko pić bezkaloryczne napoje. Po 12 tygodniach naukowcy zauważyli wyraźne zmiany – masa ciała ochotników spadła przeciętnie o 3 proc., a skurczowe ciśnienie krwi o 7 mm Hg. Podobnie może działać system nazywany 5:2. Polega on na normalnym odżywianiu przez 5 dni i znacznym ograniczeniu jedzenia przez kolejne dwa dni. W jednym z badań sprawdzających takie podejście naukowcy z University of Surrey poprosili część ochotników z nadwagą, aby przez 5 dni w tygodniu odżywiali się normalnie, a przez 2 dni spożywali tylko 600 kalorii. Druga grupa natomiast po prostu przyjmowała codziennie 600 kalorii mniej niż zwykle. Okresowy, częściowy post poskutkował lepszymi wynikami. Organizmy osób z tej grupy szybciej usuwały trójglicerydy z krwi po posiłku i musiały produkować mniej insuliny. Naukowcy zaobserwowali też u nich większy spadek ciśnienia krwi.

– U osób jedzących przez długi okres żywność wysoko przetworzoną o niskiej wartości odżywczej lecz wysokiej kaloryczności, najczęściej można zaobserwować niekorzystne zmiany profilu lipidowego, wzrostu glukozy we krwi, otyłość, nadciśnienie, wysypki, problemy z wypróżnianiem i wiele innych objawów. Często właśnie takie osoby decydują się na okresowe posty. Organizm dostaje mniej energii, mniej składników mineralnych, w tym sodu wpływającego na wzrost ciśnienia, energię czerpie z zasobów tkanki tłuszczowej, więc osoba chwilowo chudnie oraz spada jej ciśnienie, czy ilość glukozy we krwi – mówi Tomiła Karwowska, dietetyk w poradni mojdietetyk.pl

Głód a nowotwory i komórki jelit

Niektóre obserwowane skutki czasowej rezygnacji z jedzenia mogą wręcz zadziwiać. Badacze z University of California w San Diego przeanalizowali dane na temat prawie 2,5 tys. kobiet z rakiem piersi wykrytym na wczesnym etapie, w wieku od 27 do 70 lat w momencie diagnozy. Uwzględniające kilka lat życia pacjentek informacje pokazały, że nocna rezygnacja z jedzenia trwająca mniej niż 13 godzin wiązała się z większym o 36 proc. ryzykiem nawrotu choroby w porównaniu do ryzyka u kobiet, które w okresie nocnym powstrzymywały się od jedzenia przez co najmniej 13 godzin.

Kobiety, które dłużej powstrzymywały się od spożywania posiłków także dłużej spały i miały niższe stężenie glikowanej hemoglobiny, która zależy od poziomu glukozy we krwi. Badacze podejrzewają więc, że u tych kobiet mniejsze było też ryzyko wystąpienia cukrzycy i chorób układu krążenia, a nawet innych niż rak piersi nowotworów. Z drugiej jednak strony u stosujących mini-głodówki kobiet nie spadło ryzyko zgonu wywołane rakiem piersi, ani ogólne ryzyko śmierci.

Naukowcy coraz lepiej poznają też skutki ograniczania dostępu do jedzenia, jakie zachodzą na poziomie komórek. Zespół z Massachusetts Institute of Technology w eksperymentach na myszach odkrył na przykład, że już trwający 24 godziny post znacząco poprawiał zdolność do regeneracji komórek macierzystych jelita zarówno u młodych, jak i u starych zwierząt. Komórki te są niezbędne do ciągłego odnawiania się jelitowego nabłonka. Zmiana była spowodowana tym, że komórki zaczęły w większym stopniu wykorzystywać kwasy tłuszczowe zamiast glukozy.

Niedawno grupa badaczy z Georgia State University doniosła natomiast o odkryciu cząsteczki wydzielanej w trakcie ograniczenia dostępu organizmu do kalorii, a która ochrania układ krwionośny przed skutkami starzenia. Substancja należąca do tzw. ciał ketonowych wytwarzana jest w wątrobie i spowalnia starzenie komórek nabłonka wyściełającego naczynia krwionośne oraz limfatyczne.

– Warto powiedzieć, że ograniczenie dostarczania energii jest jedynym jak dotąd udowodnionym sposobem wydłużania życia. Ważne jest jednak, aby nie zmniejszać liczby kalorii zbyt mocno, bo wtedy organizm będzie miał energii za mało, co jest szkodliwe. Trzeba też zadbać o dostarczenie odpowiedniej ilości wszelkich potrzebnych składników, takich jak białko, kwasy tłuszczowe, witaminy czy minerały” – wyjaśnia dr inż. Jacek Bujko, specjalista w zakresie żywienia człowieka i dietetyki w Zakładzie Dietetyki w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Głodówka niekoniecznie jest najlepsza

Nie wszystkie wyniki badań są jednak korzystne dla głodówek. Zespół z University of Illinois w Chicago na setce otyłych osób sprawdził dwa sposoby żywienia. Część ochotników co drugi dzień przyjmowała tylko 25 proc. typowej dawki kalorii, a w pozostałych dniach 125 proc., natomiast druga grupa codziennie ograniczała liczbę kalorii do 75 proc. typowego spożycia. Okazało się, że naprzemienny post nie spowodował wyraźnie lepszych efektów, jeśli chodzi o spadek wagi i czynników ryzyka chorób serca. Nie okazał się też łatwiejszy w przestrzeganiu.

Co więcej, nie do końca jeszcze wiadomo, czy tego typu głodówki są na pewno bezpieczne.

Naukowy z Uniwersytetu w Sao Paulo sprawdzili wpływ poszczenia co drugi dzień na masę ciała, obecność wolnych rodników i poziom insuliny u dorosłych szczurów. Choć ilość przyjmowanego przez zwierzęta pożywienia i masa ich ciała w ciągu trwającego 3 miesiące doświadczenia spadły, to ilość tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha wzrosła. To nie wszystko. Badacze wykryli uszkodzenia w komórkach trzustki produkujących insulinę i obecność podwyższonej ilości szkodliwych wolnych rodników. Wzrosła też oporność szczurów na insulinę.

– Wystarczy popracować trochę w systemie 3 zmianowym i większość osób przyzna mi rację, że rozregulowując swój sen, ciężko się funkcjonuje. Tak samo jest z jedzeniem. Jeżeli organizm nie ma spokoju i harmonii związanego z dostarczaniem pożywienia, będzie się rozregulowywał. Podsumowując, chciałabym namówić wszystkich do zdrowego racjonalnego podejścia do diety. Dieta ma nam służyć, sprawiać przyjemność i wzmacniać zdrowie, a nie powodować jakiegokolwiek rodzaju komplikacje. Uważam, że odczuwanie głodu jest rzeczą naturalną, ale nie powinniśmy odczuwać go zbyt długo. Jeżeli odczuwamy głód, na pewnym etapie możemy sięgnąć  po cokolwiek, byleby zaspokoić tą potrzebę fizjologiczną. Co do osób starszych i kobiet w ciąży, tutaj najbardziej odradzałabym posty. W przypadku osób chorych, wszystko zależy od rodzaju schorzenia (należy pamiętać, że otyłość też jest chorobą), ale uważam, że patrząc przyszłościowo lepiej wybrać racjonalne odżywianie, skupianie się na tym co jemy, w jakiej ilości i jakości, niż wybrać post. Poza tym warto skonsultować to z osobą, która zajmuje się dietetyką na co dzień zamiast robić coś najpierw na własną rękę, czym można sobie zaszkodzić – radzi dietetyk.

Marek Matacz dla zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Popularny syrop na kaszel wycofany z obrotu

cough-syrup-2557629_1920-copy

W 40 seriach syropu Flegafortan (Aflofarm Farmacja Polska), stosowanego w ostrych i przewlekłych chorobach dróg oddechowych są błędy w ulotce, które grożą przedawkowaniem leku.

Decyzja administracyjna GIF nakazująca wycofanie z rynku wybranych 40 serii preparatu spowodowana jest wykrytą niezgodność ulotki dołączanej do produktu leczniczego z zatwierdzoną przez URPL Charakterystyką Produktu Leczniczego (ChPL). W ulotce podano błędną informację o dawkowaniu leku.

W przypadku dorosłych i młodzieży zamiast 10 ml 3 razy na dobę zgodnie z ChPL powinno być 5 ml 3 razy na dobę, natomiast w przypadku dzieci dawka 5 ml 3 razy na dobę wymieniona w ulotce powinna zgodnie z ChPL wynosić 2,5 ml 3 razy na dobę.

Źródło: www.gif.gov.pl

Fot. www.pixabay.com