Witaminy zawsze są zdrowe?

capsule-1079838_1920-copy

To MIT! Najnowsze badania pokazują, że suplementowanie witamin tylko czasami przynosi korzyści, czasami nie ma znaczenia, a niekiedy wręcz szkodzi.

Jednym z mitów medycznych najsilniej zakorzenionych w powszechnej świadomości jest przeświadczenie, że zażywanie dużej ilości witamin jest zdrowe, a każdy cierpi z powodu ich niedoboru.

Rzeczywistość jest jednak inna. Przegląd badań przeprowadzony w 2012 r. pod kierunkiem Clevy Villanueva z Escuela Superior de Medicina del IPN dowiódł, że spośród 27 analizowanych testów, jedynie siedem wykazało, że suplementowanie witamin ma pozytywny efekt na zdrowie ludzkie. Dziesięć badań wykazało, że preparaty te nie mają żadnego wpływu, a dziesięć – że są wręcz szkodliwe.

Do podobnych wniosków prowadzą analizy międzynarodowego zespołu badaczy pod kierunkiem Gorana Bjelakovica z uniwersytetu w Niszu, obejmujące 78 badań naukowych, które objęły swoim zasięgiem setki tysięcy osób. Ujawniły one, że generalnie zażywanie witamin nie ma większego wpływu na zmniejszenie śmiertelności człowieka. Co więcej, przyjmowanie na własną rękę witamin: A i E może zwiększyć ryzyko śmierci.

Dlatego witaminy lepiej przyjmować po konsultacji z lekarzem.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Stres postarza mózg?

furious-2514031_1920-copy

To FAKT! Z badania zaprezentowanego na Międzynarodowej Konferencji Stowarzyszenia Alzheimerowskiego (Alzheimer’s Association International Conference 2017) wynika, że stresujące doświadczenie może – pod względem funkcji poznawczych – postarzyć mózg o cztery lata.

Doniesienie pochodzi z badań przeprowadzonych przez naukowców z University of Wisconsin School of Medicine and Public Health w Madison, które objęło 1320 osób o średniej wieku 58 lat.

Wykazało, że każde stresujące życiowe doświadczenie, zapamiętane przez uczestników badania, przekładało się na gorsze wyniki w testach oceniających funkcje poznawcze. Badacze ocenili, że pogorszenie wyników związane z jednym trudnym przeżyciem było takie, jak w przypadku mózgu starszego o co najmniej cztery lata. Co więcej, im więcej stresujących wydarzeń życiowych mieli badani, tym gorsze wyniki uzyskiwali w testach na funkcje poznawcze.

Choć mechanizm takiego zjawiska nie jest poznany, a na dodatek było to badanie na stosunkowo niewielkiej grupie uczestników, to jego wyniki zbieżne są z innymi eksperymentami dotyczącymi wpływu traumatycznych doświadczeń i stresu na pracę mózgu. Warto też wiedzieć, że u wielu osób chorujących na depresję jednym z jej objawów może być pogorszenie się funkcji poznawczych, przy czym wiek nie ma tu znaczenia.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Chore dziąsła zwiększają ryzyko raka żołądka?

teeth-1652937_1920-copy

To FAKT! Infekcje dziąseł mogą zwiększać ryzyko zachorowania na raka żołądka. Wskazują na to badania amerykańsko-chińskiego zespołu specjalistów, których wyniki publikuje „Journal of Periodontology”.

Dr Yihong Li z New York University College of Dentistry, wraz ze swym zespołem, zbadał 35 osób z wykrytymi zmianami w żołądku, określanymi jako stan przedrakowy oraz 70 osób wolnych od takich zmian. U prawie co trzeciej osoby z wykrytymi zmianami w żołądku (32 proc.) stwierdzono krwawienia z dziąseł, które mogą świadczyć o chorobie przyzębia. Takie krwawienia znacznie rzadziej występowały u osób, które nie miały w żołądku stanu przedrakowego (tylko u co piątego badanego pacjenta z tej grupy, a dokładnie 22 proc.).

Na tym jednak nie koniec. Osoby ze stwierdzonym stanem przedrakowym żołądka wyróżniały się również tym, że w ich jamie ustnej występowało więcej bakterii sprzyjających chorobom dziąseł, a ich flora bakteryjna generalnie była mniej zróżnicowana.

Dr Yihong Li twierdzi, że bakterie jamy ustnej wytwarzają szkodliwe substancje zdolne bezpośrednio uszkadzać tkanki oraz wywoływać reakcję odpornościową organizmu, która również może się do tego przyczynić. Skutkiem tego mogą być m.in. zmiany przedrakowe.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Abstynencja zapobiega nowotworom?

girl-1064664_1920-copy

To FAKT! Picie alkoholu zwiększa ryzyko zachorowania na liczne nowotwory: jamy ustnej, gardła, przełyku, krtani, wątroby, jelita grubego i piersi. Warto też pamiętać, że spożywanie alkoholu jest przyczyną innych chorób, np. marskości wątroby, zapalenia trzustki. Im więcej się go pije, tym ryzyko jest większe.

Dlatego zalecane jest ograniczenie wypijanych porcji alkoholu. W przypadku kobiet do jednej, a mężczyzn dwóch dziennie. Standardowa porcja to 10-12 gramów czystego alkoholu, 100-120 ml czerwonego wina, 280-330 ml piwa, 30-40 ml wódki.

Warto jednak pamiętać, że alkohol w każdej postaci jest szkodliwy, niezależnie od tego czy pijemy piwo, wino czy wódkę. Pod względem zachorowania na raka okazjonalne upijanie się ( nie mniej niż 5-6 porcji alkoholu dla mężczyzn, 4-5 dla kobiet) może być nawet bardziej niebezpieczne niż codzienna umiarkowana dawka alkoholu.

Ryzyko zachorowania na raka gardła i przełyku jest tym większe, jeśli łączymy picie alkoholu z paleniem tytoniu. Alkohol niszczy błonę śluzową jamy ustnej i gardła, co ułatwia wchłanianie szkodliwych związków chemicznych znajdujących się w dymie papierosowym.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Sprawdź ryzyko choroby przez telefon

smartphone-1894723_1920-copy

Czy wiesz, jakie masz ryzyko zachorowania na raka? A może jesteś w ciąży i zmagasz się z cukrzycą? Są aplikacje mobilne, które oszacują zagrożenie, pomogą dobrać dietę i przypomną o badaniach – specjalnie dla Ciebie.

Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) udostępnił dwie bezpłatne aplikacje na smartfony. Jedna pomaga oszacować ryzyko rozwoju raka, a druga pomaga kobietom w ciąży walczyć z cukrzycą. Każdy zainteresowany może dosłownie w kilka minut pobrać te aplikacje i uruchomić je na swoim smartfonie.

A zatem koniec wymówek! Dzięki nowym technologiom profilaktyka zdrowotna staje się dostępna dla każdego dosłownie na wyciągnięcie ręki.

E-zdrowie w praktyce

Pierwszą z tych aplikacji jest „CanCell Cancer” (czyli w wolnym tłumaczeniu „skasuj raka”). Powstała ona we współpracy z naukowcami norweskimi z Uniwersytetu w Bergen.

Jest to aplikacja mobilna skierowana do osób zdrowych, które chcą prowadzić zdrowy tryb życia i w ten sposób zapobiegać wystąpieniu choroby nowotworowej. W szczególności jest jednak dedykowana osobom o podwyższonym ryzyku zachorowania na nowotwór (np. z uwagi na wiek, płeć lub występowanie raka w rodzinie).

Najważniejszą funkcją tej aplikacji jest możliwość obliczenia ryzyka wystąpienia konkretnych rodzajów raka u danej osoby. Aplikacja szacuje to ryzyko na podstawie danych o wieku, płci, wzroście, wadze, występowaniu chorób nowotworowych w rodzinie, korzystaniu z badań profilaktycznych etc. Dane te wpisuje się na początku pracy z aplikacją w specjalnej ankiecie personalnej.

Jednak najistotniejsze jest to, że poza samym wynikiem aplikacja daje korzystającej z niej osobie rekomendacje odnośnie zalecanych badań, wizyt u specjalistów czy też innych działań profilaktycznych – w zależności od obliczonego ryzyka.

Na tym jednak nie koniec. Apka pomaga też monitorować dietę i aktywność fizyczną, rzucić palenie i przypomina o okresowych badaniach profilaktycznych.

W aplikacji można też znaleźć dużo informacji na temat zasad zdrowego stylu życia, kompendium wiedzy na temat nowotworów, a także listę placówek medycznych mających związek z profilaktyką i leczeniem raka.

Warto dodać, że aplikacja ta została objęta rekomendacją dwóch autorytetów z dziedziny onkologii: prof. Macieja Krzakowskiego, który jest krajowym konsultantem ds. onkologii klinicznej oraz prof. Jacka Jassema – z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Kursorem w cukrzycę

Druga z aplikacji zaserwowanych Polakom przez NFZ jest przeznaczona dla kobiet ciężarnych zmagających się z cukrzycą. Nazywa się „SweetPregna” (słodka ciąża).

Znając masę ciała danej kobiety sprzed ciąży, jej wzrost, wiek oraz trymestr ciąży, aplikacja ustali jej aktualne zapotrzebowanie kaloryczne, poradzi jej, jak ma się zdrowo odżywiać oraz prawidłowo kontrolować glikemię (poziom cukru we krwi). Aplikacja podpowie też, jak powinna wyglądać zbilansowana dieta oraz czego przyszła mama nie powinna jeść, aby nie podnosić poziomu cukru we krwi.

Obydwie aplikacje zdrowotne można pobierać przez internet na smartfony z systemem Android oraz iOS. Użytkownicy systemów Android mogą je pobrać ze strony Google Play, natomiast posiadacze urządzeń z systemem iOS – w sklepie Apple Store. Można to zrobić również za pośrednictwem specjalnych stron internetowych – dedykowanych osobno każdej z tych aplikacji:

http://www.cancellcancer.pl

http://sweetpregna.pl

Obie aplikacje zostały sfinansowane z europejskich środków pomocowych: Funduszu Współpracy Dwustronnej w ramach EOG i Norweskiego Mechanizmu Finansowego. NFZ koordynował przygotowanie aplikacji, jest też ich wydawcą i właścicielem.

Cyfrowe zdrowie

Na koniec warto wspomnieć również o innych godnych polecenia i dostępnych w języku polskim aplikacjach zdrowotnych.

Jednym z pionierów tego rodzaju działań w polskim sektorze publicznym był Instytut Żywności i Żywienia (IŻŻ), który w ramach polsko-szwajcarskiego projektu edukacyjnego „Zachowaj równowagę” opracował i udostępnił (rzecz jasna za darmo) aplikacje mobilne pt. „Asystent zdrowego żywienia” – dla osób chcących poznać i wdrożyć zdrową dietę, a także „Zdrowa mama”, poświęconą zdrowiu kobiet w ciąży. Można je pobrać na urządzenia mobilne m.in. za pośrednictwem strony www.zachowajrownowage.pl.

Wiktor Szczepaniak (www.zdrowie.pap.pl)

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Fakty i mity – Otyłość przyczynia się do powstania nowotworów?

To FAKT! Pewnie każdy wie, że otyłość to pewne problemy z układem krążenia i cukrzycą typu 2. Ale zbyt dużo tkanki tłuszczowej w organizmie to także zwiększone ryzyko raka.

Taki nadmiar przyczynia się do kancerogenezy m.in. poprzez zwiększanie ryzyka stanu zapalnego, negatywny wpływ na metabolizm komórki oraz pracę układu odpornościowego.

Otyłość pogarsza też rokowanie w chorobach nowotworowych. Kilka badań wykazało, że komórki tkanki tłuszczowej mają zdolność wnikania do miejsc rozwoju nowotworów i stymulowania ich wzrostu. Takie komórki występowały częściej u otyłych kobiet z rakiem piersi oraz otyłych mężczyzn z rakiem gruczołu krokowego.

Otyłość ma związek z rozwojem 16 różnych nowotworów, w tym tych najczęściej diagnozowanych: raka piersi, jelita grubego, raka prostaty.

Źródło www.zdrowie.pap.pl

Fakty i mity – Witamina C zapobiega przeziębieniu?

To MIT! Witamina C nie zapobiega przeziębieniu. Jej wpływ na skrócenie trwania choroby jest bardziej niż umiarkowany.

Wbrew temu co uporczywie powtarzają media, reklamy, popularne wydawnictwa, a nawet niektóre (przestarzałe) podręczniki medyczne, witamina C nie zapobiega przeziębieniu.

Do takich konkluzji prowadzi przegląd badań przeprowadzony przez amerykańskich naukowców, a opublikowany na łamach „Cochrane Database of Systematic Reviews”. W pierwszej jego części analizowano wyniki 29 badań naukowych, obejmujących w sumie ponad 11 tysięcy osób. Pod uwagę wzięto jedynie suplementację witaminy C powyżej 200 mg dziennie, a zatem w dawkach uważanych za lecznicze. Okazało się, że jej zażywanie nie ma żadnego wpływu na to, czy ktoś choruje, czy nie.

W drugim etapie analiz sprawdzano, na ile witamina C skraca czas trwania choroby. Pod uwagę wzięto 31 różnych badań, w których analizowano prawie 10 tysięcy przypadków przeziębienia. Okazało się, że witamina C posiada bardzo skromny wpływ na zdrowie chorego. W przypadku dorosłych skracała czas choroby o średnio 8 procent. Oznacza to, że w przypadku przeziębienia trwającego 5 dni było to mniej niż pół doby. Na witaminę C nieco lepiej reagowały dzieci, u których było to 14 procent. Ale wciąż nie były to wyniki, które dają podstawy do przypisywania jej cudownych leczniczych właściwości!

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Naukowy argument przeciwko seksizmowi

Wiele kobiet zna z doświadczenia lekceważące uwagi typu: „To hormony!” na przykład w reakcji na przejęzyczenie. Uwaga! Cykl menstruacyjny, związany naturalnie z wahaniami hormonów, raczej nie wpływa na funkcje poznawcze!

Dowodzi tego eksperyment przeprowadzony przez badaczy z Medical School Hannover (Niemcy) i University Hospital Zürich (Szwajcaria). Wykazali oni, że wahania hormonów u kobiet pozostawiają pamięć roboczą, spostrzegawczość i sposób rozumowania nietkniętymi. Wyniki swojej pracy opublikowali w czasopiśmie „Frontiers in Behavioral Neuroscience.”

Dlaczego kobieta gotuje zupę w trzech garnkach? BO TAAAK!

Wokół hormonalnych huśtawek u kobiet narosło już wiele krzywdzących mitów i dowcipów. Praca niemiecko-szwajcarskiego zespołu to już kolejna publikacja, przecząca powszechnym teoriom na temat wpływu cyklu menstruacyjnego na funkcje poznawcze kobiety. Wprawdzie jest kilka artykułów, które je potwierdzają, ale najnowsza praca dowodzi, że tak naprawdę opisują on zjawiska nieistniejące (anegdotyczne, przypadkowe) albo wyniki badań na bardzo małych grupach (np. 10 kobiet.)

Autorzy pracy w „Frontiers in Behavioral Neuroscience” podkreślają zresztą, że większość opublikowanych wcześniej badań nie potwierdziła znaczącego i trwałego związku między wahaniami hormonów płciowych a funkcjami poznawczymi kobiet.

Warto tu też pamiętać, że badanie takich związków jest dodatkowo utrudnione ze względu na naturę wahań poziomu hormonów płciowych w organizmie kobiety. Dlaczego? Przykładowo: wprawdzie co do zasady poziom estrogenów w fazie jajeczkowania jest wyższy niż tuż przed miesiączką, niemniej jednak jest bardzo wiele pań, które mają wyższy poziom estrogenów właśnie przed miesiączką, a nie w czasie owulacji.

Metodologia badania

Do swojego eksperymentu badacze początkowo włączyli grupę prawie 100 kobiet, jednak część z nich ostatecznie zostało wykluczonych z uwagi na niektóre problemy zdrowotne, które mogły wpływać albo na poziom hormonów płciowych, albo na funkcje poznawcze. Z badania wykluczono także karmiące matki i ciężarne, pracujące na zmiany czy przyjmujące środki antykoncepcyjne. Ostatecznie w badaniu wzięło udział 68 ochotniczek z Niemiec i Szwajcarii w wieku 18-40 lat.

W kolejnych fazach cyklu menstruacyjnego mierzono ochotniczkom poziomy hormonów: estrogenów, progesteronu i testosteronu, a ponadto rozwiązywały one szereg testów sprawdzających ich funkcje poznawcze związane z działaniem kory przedczołowej.

Rezultaty

Okazało się, że zmiany hormonalne w ciele kobiet nie wpływały na ich funkcje poznawcze. Zdarzało się, że w trakcie jednego cyklu u niektórych ochotniczek obserwowano nieznaczne pogorszenie którejś z funkcji poznawczych, np. podzielności uwagi albo pamięci roboczej, jednak w kolejnym cyklu nie miało to już miejsca. Stąd badacze uznali, iż przyczyny tego zjawiska były inne niż hormony.

– Jako specjalista medycyny reprodukcyjnej i psychoterapeuta często mam do czynienia z kobietami, które odnoszą wrażenie, że cykl menstruacyjny wpływa na ich poziom dobrostanu i funkcjonowania poznawczego – mówi główna autorka badania prof. Brigitte Leeners.

– Nie wykazano jednak, by zmiany hormonalne zachodzące podczas cyklu menstruacyjnego miały jakikolwiek związek z funkcjami poznawczymi. Być może są wyjątki od tej reguły, ale generalnie funkcje poznawcze kobiet nie ulegają zakłóceniu w trakcie cyklu menstruacyjnego – dodaje.

A co z emocjami?

Ochotniczki wypełniały też testy dotyczące emocji, jednak badacze świadomie wykluczyli te wyniki z publikacji, jako że głównym celem ich badania było sprawdzenie funkcji poznawczych. Trzeba zatem poczekać na kolejną publikację. Tymczasem warto zwrócić uwagę, że naukowcy badali w testach czynności, za które odpowiedzialna jest kora przedczołowa. Jest ona odpowiedzialna w dużej mierze za działanie pamięci roboczej, planowanie ruchów i działań, rozważanie ich konsekwencji, ale wpływa także hamująco na spontaniczne i często gwałtowne stany emocjonalne.

Ograniczenia badania

Autorzy przyznają, że choć badana przez nich grupa kobiet była większa niż w wielu innych badaniach, to jednak warto podobny eksperyment przeprowadzić na co najmniej 100-osobowej grupie. Ponadto ich eksperyment dotyczył dwóch cykli, zatem trzeba sprawdzić, czy podobne rezultaty uzyskałoby się w większej liczbie cykli menstruacyjnych.

Dlaczego warto sprawdzać ewentualną zależność między hormonami płciowymi a funkcjami poznawczymi? Nie można zapominać, że istniała teoria, która uzasadniała podawanie kobietom zaraz po menopauzie estrogenów w celu zmniejszenia ryzyka demencji. Teoria ta została obalona w randomizowanym badaniu z podwójnie ślepą próbą i placebo, jednak wciąż nie jest jasne, na ile i czy w ogóle hormony płciowe wpływają na nasze funkcje poznawcze. Jeśli zostanie dobitnie wykazane, że np. estrogeny na funkcje poznawcze nie wpływają, można liczyć więc nie tylko na koniec seksistowskich uwag i dowcipów, ale i poszukiwanie skutecznej terapii zapobiegającej demencji.

Justyna Wojteczek (www.zdrowie.pap.pl)

Słone, słodkie, kwaśne, gorzkie, UMAMI

Smak to jeden ze zmysłów w jaki został wyposażony człowiek. To dzięki niemu jedzenie sprawia nam przyjemność. Najczęściej mówimy o czterech smakach podstawowych: słonym, słodkim, kwaśnym, gorzkim. Jednak jak się okazuje, występuje jeszcze piąty smak – UMAMI. Smak ten został odkryty stosunkowo niedawno, zatem wiedza o jego istnieniu nie jest tak rozpowszechniona jak o pozostałych czterech.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w portalu pacjentinfo.pl

Słone, słodkie, kwaśne, gorzkie, UMAMI