Nie tak szybko z tabletką!

capsule-1079838_1920-copy

Wyglądają jak leki, a nimi nie są, to znaczy – nie leczą. Mogą mieć za to – tak jak leki – działania niepożądane, których na dodatek nie ma gdzie raportować. Mowa o ulubionych przez Polaków suplementach diety.

 

Z ubiegłorocznych badań wynika, że w naszym kraju aż 72 proc. osób przyjmuje suplementy diety.

– Polska jest krajem, który generalnie charakteryzuje się dużym zużyciem leków, ale to co obserwujemy w ciągu ostatnich lat w przypadku suplementów diety, to niezwykła dynamika rynku – ocenia prof. Przemysław Kardas z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Reklama jest dźwignią handlu i przykład wzrostu sprzedaży suplementów diety oraz wydatków ich producentów na reklamę potwierdzają tę tezę. Analizy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wskazują, że w ciągu 20 lat udział reklam produktów prozdrowotnych wzrósł z 7 proc. w 1997 r. do blisko 25 proc. w 2015 roku. Z kolei raport ” Co łykają Polacy? Rynek Suplementów Diety. Bezpieczeństwo, trendy, regulacje” opracowany przez Aliant Consulting Group. sugerował, że sprzedaż suplementów diety w naszym kraju w 2017 r. przekroczy 4 mld zł.

Czy cellulit wodny da się wyleczyć tabletką?

Raport podawał, że najlepiej sprzedają się suplementy zawierające magnez – stanowią 26 proc. rynku tych produktów. Na kolejnych miejscach są:

  • tzw. immunostymulatory (mające wzmacniać odporność) – 22 proc. rynku,
  • probiotyki – 20 proc.,
  • produkty wzmacniające organizm – 16 proc.
  • witaminy i minerały dla dorosłych – 16 proc.

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi ubolewają, że „producenci prześcigają się w oferowaniu suplementów na każdą dolegliwość ciała i duszy, i nie wahają się przy tym oferować środków na choroby nieistniejące”.

Przykład? Cellulit wodny, który ostatnio pojawia się często w reklamach. Choroby takiej w międzynarodowej klasyfikacji chorób próżno szukać (choć jest „cellulitis”, ale to po polsku zapalenie tkanki łącznej wywołane przez patogeny, którego leczenie polega na podawaniu antybiotyków).

Na tzw. cellulit wodny można kupić tabletki. Jeden z producentów reklamuje swój produkt jako „ skutecznie rozbijające komórki tłuszczowe zgromadzone pod skórą”, co dać ma efekt „ograniczenia cellulitu o 85 proc.”. Tabletki są oczywiście „naturalne” i nie mają skutków ubocznych.

Wygląda na to, że odbiorcy reklam dają się nabierać. Prof. Kardas wskazuje, zgodnie ze wstępnymi wnioskami z badań przeprowadzonych w Zakładzie Medycy Rodzinnej UM w Łodzi aż 30 proc. ankietowanych nie potrafiło powiedzieć, czy suplementy są bezpieczne, a ponad 50 proc. uważało, że są bezpieczne.

Co ciekawe, co dziesiąty badany zgłaszał występowanie działań niepożądanych, przede wszystkim ze strony przewodu pokarmowego i zaburzenia stanu psychicznego.

Wracając do cellulitu wodnego – jeśli ktoś „puchnie”, czyli ma obrzęki, powinien zgłosić się do lekarza. Taki objaw może zwiastować groźne choroby, których leczenie nie polega na podawaniu suplementów.

Suplementy diety mogą mieć działania uboczne

Tymczasem także suplementy diety mogą mieć działania uboczne. Popularny magnez może powodować biegunki.

Mogą też wchodzić w interakcje z lekami (a zatem nasilać, osłabiać lub neutralizować działanie leków oraz wywoływać działania niepożądane). Prof. Kardas podaje przykłady takich naturalnych substancji będących składnikami suplementów: miłorząb japoński, kozłek lekarski, dziurawiec czy wapń.

Niewielu rodziców zdaje sobie też sprawę z tego, że popularny tran powoduje wzrost ryzyka krwawień podczas zabiegów operacyjnych.

– Z całą pewnością istnieje podejrzenie istnienia działań niepożądanych w związku ze stosowaniem suplementów – podkreśla prof. Kardas.

Przy czym suplementy nie podlegają takim regulacjom jak leki (wieloletni proces rejestracji, podczas którego sprawdzane są w restrykcyjnych badaniach zarówno bezpieczeństwo, jak i skuteczność).

W przeciwieństwie do leków, nie ma procedury zgłaszania i analizy działań niepożądanych suplementów.

Jak zaznaczają naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, na domiar złego wiele wskazuje na to, że niektóre suplementy diety mogą nawet szkodzić. „Raport Naczelnej Izby Kontroli przytacza wyniki badań, wskazujących na obecność substancji szkodliwych, a nawet bakterii chorobotwórczych w niektórych z nich. Niestety, przepisy prawa nie stwarzają użytkownikom możliwości zgłaszania odpowiednim organom państwa przypadków działań niepożądanych suplementów” – czytamy na stronie Uniwersytetu.

Czy suplementy diety są skuteczne?

Uczciwa odpowiedź brzmi, że w odniesieniu do wielu z nich – nie wiadomo. Naukowcy z Mayo Clinic przeprowadzili niedawno analizę skuteczności popularnych sposobów na uniknięcie przeziębienia. Okazało się na przykład, że jeśli chodzi o popularną jeżówkę (echinacea), dowody są sprzeczne. Bezsprzeczne jest natomiast to, że jeżówka wchodzi w interakcje z niektórymi lekami i nie powinny jej przyjmować osoby z zaburzeniami odporności.

Podobnie sprzeczne dowody zebrano w sprawie cynku. Jednocześnie przybywa dowodów na to, że nadmiar cynku sprzyja rozwojowi nowotworów.

Kiedy suplementy diety?

Choć dostępne bez recepty, lepiej ich nie przyjmować bez konsultacji z lekarzem. Zdrowej osobie wszystkich potrzebnych składników, także tych wzmacniających odporność, dostarczy prawidłowa i zbilansowana dieta oraz aktywność fizyczna.

– Uzupełnianie diety suplementami powinno odbywać się tylko pod nadzorem lekarza, w sytuacji, gdy stwierdzi u danej osoby niedobory konkretnych witamin czy mikroelementów – podkreśla pediatra i immunolog dr Paweł Grzesiowski.

Będzie zmiana prawa?

W tym tygodniu odbyło się w Ministerstwie Zdrowia spotkanie na temat suplementów diety. To właśnie podczas niego zostały przedstawione wnioski z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Wiceminister zdrowia Marcin Czech poinformował, że MZ planuje działania, których celem miałoby być zwiększenie bezpieczeństwa stosowania suplementów i zmniejszenie zjawiska nadmiernego, nieuzasadnionego ich przyjmowania. Resort zastanawia się m.in. nad sposobem raportowania działań niepożądanych, uporządkowaniem rynku reklam i opłatami za wprowadzenie suplementów na rynek. – Mamy taki pomysł, żeby badać suplementy – dodał.

Źródło: Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl

Źródło grafiki: www.pixabay.com

 

Sfałszowane leki

medications-257344_1920-copy
Proceder podrabiania leków oraz nielegalny obrót nimi to problemy ogólnoświatowe zarówno krajów wysoko rozwiniętych, jak i rozwijających się, a skala zjawiska jest coraz bardziej powszechna, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i życia pacjentów.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia nawet 1% leków sprzedawanych w krajach rozwiniętych może być podrabianych, ponadto szacuje, że leki sfałszowane dostępne za pośrednictwem Internetu stanowią około 50% oferowanych produktów. W skali globalnej liczba leków podrobionych może stanowić około 10% światowego rynku leków, podczas gdy w niektórych krajach rozwijających się może ona stanowić powyżej 30 % leków dostępnych w sprzedaży. Doświadczenia Światowej Organizacji Zdrowia oraz innych organizacji zaangażowanych w zwalczanie nielegalnego obrotu lekami wykazują, iż zjawisko fałszowania nasila się z każdym rokiem.

Problem leków sfałszowanych w legalnym obrocie jak na razie nie dotyczy Polski – prowadzone przez narodowe laboratoria badania leków pobranych z aptek, punktów aptecznych oraz hurtowni farmaceutycznych nie wykazały do tej pory obecności leków sfałszowanych w tych miejscach.

 

  • Sfałszowane produkty lecznicze oraz nielegalny obrót lekami – realne zagrożenie.

Sfałszowane farmaceutyki nie odpowiadają wymaganiom jakościowym ustalonym dla danych produktów leczniczych, zawierają zwykle składniki gorszej jakości, nieodpowiednie ich proporcje, zanieczyszczenia lub inne niedopuszczone substancje czynne o nieznanym bezpieczeństwie stosowania – substancje niebezpieczne dla zdrowia i życia. Dość często bywa i tak, że ich skład jest zupełnie inny od deklarowanego na opakowaniu.

Poważnym problemem jest również dystrybucja produktów leczniczych w miejscach do tego nieuprawnionych, gdzie leki, trafiając do nielegalnego obiegu, tracą swą pierwotną jakość
w wyniku niewłaściwych warunków ich transportu oraz przechowywania. Wśród tych produktów są najczęściej leki wydawane wyłącznie na podstawie recepty lekarskiej, których samodzielne przyjmowanie może stanowić poważne i realne zagrożenie dla ich zdrowia
i życia.

NAWET JEDNORAZOWE PRZYJĘCIE SFAŁSZOWANEGO PRODUKTU LECZNICZEGO MOŻE ZAKOŃCZYĆ SIĘ UTRATĄ ZDROWIA LUB ŚMIERCIĄ.

  • Jakie leki są najczęściej fałszowane?

Fałszerstwo może dotyczyć wszystkich leków – zarówno oryginalnych jak i generycznych (odtwórczych). Na chwilę obecną najczęściej fałszowane są produkty wspomagające odchudzanie, na problemy z erekcją i hormony sterydowe. Chociaż coraz częściej zaczynają pojawiać się leki z innych grup terapeutycznych m.in. produkty lecznicze o działaniu antykoncepcyjnym czy psychotropowym. Istnieje również prawidłowość, że w krajach rozwiniętych częściej podrabiane są leki specjalistyczne oraz drogie.

 Źródło: www.gif.gov.pl
Źródło grafiki: www.pixabay.com

Od maja nowa lista leków refundowanych

pill-1884775_1920-copy

Od maja pacjenci chorzy na raka płuc i nerki  będą mieli dostęp do nowych leków w ramach istniejących programów lekowych.

Chorzy na chłoniaka Hodgkina rozpoczną leczenie w ramach nowego programu lekowego: Leczenie opornej i nawrotowej postaci klasycznego chłoniaka  Hodgkina z zastosowaniem niwolumabu (ICD-10 C 81).

Program lekowy: Leczenie niedrobnokomórkowego raka płuca (ICD-10  C 34), został poszerzony o nowe cząsteczki:

  • pembrolizumab, do stosowania w pierwszej linii leczenia oraz
  • niwolumab, w drugiej linii leczenia (chorzy z niepowodzeniem wcześniejszej chemioterapii wielolekowej z udziałem pochodnych platyny lub monoterapii stosowanej z powodu zaawansowanego nowotworu).

Pacjenci z rakiem nerki zyskali dostęp do immunoterapii z wykorzystaniem leków niwolumaboraz kabozantynib w ramach programu lekowego: Leczenie raka nerki (ICD-10  C 64).

Sprawdź jaka refundacja przysługuje lekom, których używasz, korzystając z naszej wyszukiwarki.

Wszystko co warto wiedzieć o receptach

320px-recepta_pl_2012-copy

Jeżeli jesteś osobą uprawnioną do świadczeń finansowanych ze środków publicznych, masz prawo do refundowanych produktów (np. leków, materiałów opatrunkowych). Podstawą ich wydania jest recepta wystawiona przez lekarza, lekarza dentystę, felczera lub starszego felczera, pielęgniarkę i położną, które to osoby posiadają uprawnienia do wystawiania recept. Powyższe wynika z rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie recept lekarskich oraz rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie recept wystawianych przez pielęgniarki i położne. Receptę na leki refundowane możesz zrealizować w każdej aptece (lub punkcie aptecznym), która zawarła umowę z NFZ na realizację recept. Taka apteka oznaczona jest specjalną tablicą lub nalepką umieszczoną w widocznym i łatwo dostępnym miejscu, zawierającą informację o zawarciu umowy oraz widoczne z zewnątrz logo NFZ.

Warto wiedzieć

  • Na jednej recepcie może zostać przepisanych do 5 (pięciu) różnych leków gotowych, środków spożywczych, wyrobów medycznych.
  • Osoba przepisująca leki na recepcie lekarskiej może wystawić do 12 (dwanaście) recept na następujące po sobie okresy stosowania nieprzekraczające łącznie 360 (trzysta sześćdziesiąt) dni, z zastrzeżeniem , że na jednej recepcie nie można przypisać leku na więcej niż 120 (sto dwadzieścia) dni stosowania.
  • Wymiary recepty będącej przedmiotem refundacji nie mogą być mniejsze niż 90×200 mm, ale gdy kształt i rozmiar nie odpowiadają wzorowi recepty to osoba wydająca może zrealizować receptę.

Ważne! Pacjentowi przebywającemu i leczonemu w szpitalu przysługują w ramach tego leczenia wszystkie niezbędne świadczenia – także leki. Niedopuszczalne jest wystawianie recept i zmuszanie pacjentów do wykupienia leków koniecznych do prowadzenia leczenia w szpitalu. Przy wypisie ze szpitala lekarz powinien wystawić pacjentowi receptę na niezbędne leki wymienione w karcie informacyjnej.

Ważność recept

Pamiętaj, że recepty wystawione przez lekarza lub felczera nie są ważne bezterminowo. Najczęściej ważność recepty wynosi 30 (trzydzieści) dni od daty jej wystawienia lub od wyznaczonej daty realizacji – jeśli taka została określona na recepcie. Od tej reguły są jednak wyjątki i w przypadku niektórych leków termin realizacji recept może być krótszy (np. na antybiotyki) lub dłuższy (np. na preparaty immunologiczne).

Termin realizacji wystawionych recept nie może przekroczyć

  • antybiotyki – 7 (siedmiu) dni od daty wystawienia,
  • preparaty immunologiczne – 90 (dziewięćdziesięciu) dni od daty wystawienia,
  • leki sprowadzane z zagranicy – 120 (stu dwudziestu) dni od daty wystawienia.

 

Źródło : www.nfz.gov.pl

Wszystko co warto wiedzieć o programach lekowych

ampoules-2045833_1920-copy

Programy lekowe, to gama świadczeń gwarantowanych, które oferują pacjentom kosztowne leki na poważne schorzenia. Leczenie jest prowadzone w wybranych jednostkach chorobowych i obejmuje ściśle zdefiniowaną grupę pacjentów.

Treść każdego programu lekowego jest publikowana jako załącznik do listy leków refundowanych przygotowywanej przez Ministra Zdrowia.

Opis programu obejmuje:

  • kryteria kwalifikacji pacjenta do leczenia (z wykazem koniecznych  badań)
  • kryteria wyłączenia z programu;
  • schemat dawkowania leków;
  • sposób podawania leków;
  • wykaz badań diagnostycznych koniecznych do monitorowania leczenia pacjentów.

Pacjenci zakwalifikowani do programów lekowych są leczeni bezpłatnie. Decyzję o kwalifikacji podejmuje lekarz placówki posiadającej kontrakt w tym zakresie – w oparciu o szczegółowe kryteria włączenia do programu.

Informacje o placówkach realizujących program w poszczególnych województwach dostępne są w poszczególnych oddziałach wojewódzkich NFZ, w tym na ich stronach internetowych.

Aktualnie, w oparciu o Obwieszczenie Ministra Zdrowia z dnia 26 lutego 2018 r. w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych na dzień 1 marca 2018 r., terapia w ramach programów lekowych jest dostępna  lekami zawartymi w załączniku.

Zał.

leki-programy-lekowe

Redakcja ceneolek.pl

Leki 75+ – kto skorzysta z darmowych leków?

paracetamol-315875-copy

Projekt „Leki 75+” funkcjonuje od 1 września 2016 roku i jest skierowany do wszystkich osób, które ukończyły 75. rok życia. Głównym celem tego programu jest zapewnienie dostępu do bezpłatnych leków seniorom, którzy borykają się z typowymi dla wieku podeszłego chorobami. W wykazie bezpłatnych leków przygotowanym przez resort zdrowia znalazły się preparaty stosowane przy leczeniu przewlekłych, mających znaczący wpływ na jakość życia osoby starszej schorzeń. W projekcie uwzględniono leki stosowane przy leczeniu m.in. nadciśnienia tętniczego, niewydolności i arytmii serca oraz choroby wieńcowej, cukrzycy, miażdżycy, dyslipidemii, chorób otępiennych, osteoporozy, jaskry, POChP i astmy, choroby Parkinsona, a także choroby zakrzepowo-zatorowej.

Kto może zatem otrzymać darmowe leki 75+ i na jakich warunkach?

1) Osoba, która ukończyła 75. rok życia
Podstawą uzyskania dostępu do bezpłatnych leków jest spełnienie z góry ustalonego w programie kryterium wieku. Pacjenci, którzy ukończyli 75 lat (decyduje dokładna data urodzenia seniora), nabywają prawo do otrzymywania bezpłatnych leków. Wiek weryfikowany jest na podstawie okazanego dokumentu zawierającego numer PESEL lub datę urodzenia (w przypadku osób nie posiadających numeru PESEL).
2) Przepisany lek musi być zawarty w wykazie bezpłatnych leków
Aby skorzystać z darmowych farmaceutyków, potrzebny lek koniecznie musi znajdować się w wykazie bezpłatnych leków umieszczanym i aktualizowanym co dwa miesiące na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia (część D obwieszczenia refundacyjnego). Aktualnie lista bezpłatnych leków dla seniorów zgodnie z obwieszczeniem Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2017 r. w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych zawiera 1656 pozycji, które opisują jakie leki (nazwa, postać, dawka), zawierające określoną substancje czynną przysługują bezpłatnie w ramach programu „Leki 75+”.
3) Pacjent musi posiadać wskazanie (schorzenie) objęte refundacją
Darmowe leki 75+ refundowane są tylko pacjentom, którzy mają określone schorzenia (zakres wskazań objętych refundacją) – wykazane w części A1 obwieszczenia refundacyjnego. Przykładowo senior, który ma otrzymać preparat o nazwie Pradaxa lub Xarelto (leki o działaniu przeciwzakrzepowym) musi mieć zdiagnozowaną zakrzepicę żył głębokich lub zatorowość płucną, w innym przypadku nie otrzyma leku bezpłatnie.
4) na recepcie w polu „kod uprawnień dodatkowych” musi zostać umieszczona litera „S”
Leki 75+ przepisywane są na aktualnie obowiązujących wzorach recept, a odpłatność za leki oznaczana jest w ten sam sposób, jak w przypadku wystawiania leków na zasadach ogólnych. Recepta różni się tylko tym, że w polu „kod uprawnień dodatkowych” musi zostać wpisana litera „S”.

Kto jest uprawniony do wystawiania recept na bezpłatne leki 75+?

– Lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, do którego senior zapisał się (lekarz POZ, do którego została złożona deklaracja wyboru),
– Pielęgniarka podstawowej opieki zdrowotnej, do której została złożona deklaracja wyboru przez pacjenta 75+,
– Lekarz posiadający prawo wykonywania zawodu, który zaprzestał jego wykonywania, wystawiający receptę dla siebie lub rodziny.
Jak widać w programie krąg osób, które mogą przepisać bezpłatne leki 75+ został ściśle określony. Co zatem zrobić, jeżeli leki, które mogą być wypisane bezpłatnie, zalecił lekarz specjalista?
Jeżeli lekarz specjalista np. kardiolog lub geriatra leczy seniora farmaceutykami, które przysługują za darmo w ramach programu „Leki 75+”, może przekazać lekarzowi POZ pisemną informację dotyczącą zdiagnozowanego u pacjenta schorzenia i zalecanego dalszego leczenia. Lekarz POZ na podstawie otrzymanej dokumentacji zadecyduje, czy wystawić receptę na sugerowane leki bezpłatnie.
Projekt „Leki 75+” funkcjonuje już od ponad dwóch lat, a z każdym nowym obwieszczeniem lista przysługujących bezpłatnie leków poszerza się. Według zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia budżet przeznaczany na bezpłatne leki dla seniorów z roku na rok będzie się powiększać, zapewniając tym samym coraz szerszy dostęp do darmowych leków seniorom.

Zapraszamy do sprawdzenia czy interesujący Państwa lek można otrzymać bezpłatnie poprzez odznaczenie pola Tylko leki w programie 75+ w naszej wyszukiwarce http://ceneolek.pl/wyszukiwarka/

Redakcja ceneolek.pl

Nowa lista leków refundowanych

pill-1884775_1920-copy

Od 1 marca 2018 roku obowiązuje nowa lista leków refundowanych. Refundacją zostały objęte między innymi następujące nowe leki:

         1.  Refundacja apteczna –

  • Formetic (metforminum) został objęty refundacją we wskazaniu: zespół policystycznych jajników.2.  Programy lekowe 
  • Dysport (Clostridium botulinum typ A) został objęty refundacją w ramach programu lekowego „Leczenie spastyczności kończyny dolnej po udarze mózgu (ICD-10 I61, I63, I69)”, stanowiąc kolejną opcję terapeutyczną w tym programie.
  • Ofev (nintedanib) został objęty refundacją w ramach programu lekowego „Leczenie idiopatycznego włóknienia płuc z zastosowaniem nintedanibu (ICD-10 J 84.1)”. Jest to nowa substancja czynna oraz kolejna opcja terapeutyczna, obok pirfenidonu, udostępniona grupie chorych na idiopatyczne włóknienie płuc w ramach istniejącego programu.
  • Gilenya (fingolimod) został objęty refundacją w ramach nowej treści programu lekowego „Leczenie stwardnienia rozsianego po niepowodzeniu terapii lekami pierwszego rzutu lub szybko rozwijającej się ciężkiej  postaci stwardnienia rozsianego (ICD-10 G35)”.  Przedmiotowa zmiana obejmuje wydłużenie czasu terapii dla leku Gilenya powyżej okres pięciu lat (brak ograniczenia czasowego) oraz rozszerzenie populacji pacjentów leczonych fingolimodem o szybko rozwijająca się ciężką postać stwardnienia rozsianego (RES RRMS).
  • Revolade (eltrombopag) został objęty refundacją w ramach programu lekowego „Leczenie dorosłych chorych na pierwotną małopłytkowość immunologiczną (ICD-10 D69.3)” oraz „Leczenie pediatrycznych chorych na przewlekłą pierwotną małopłytkowość immunologiczną (ICD-10 D69.3)”.
  • Synagis (paliwizumab) został objęty refundacją w ramach programu lekowego „Profilaktyka zakażeń wirusem RS (ICD-10  P 07.2, P07.3, P 27.1)” w ramach poszerzonej populacji pacjentów, obejmującej także dzieci urodzone między 28 a 32 tyg. wieku ciążowego.

Zapraszamy do zapoznania się ze zmianami w naszej wyszukiwarce.

 

Internet to nie jest dobre miejsce zakupu leków?

pill-1884777_1920

To FAKT! Chyba, że leki kupujemy w legalnej internetowej aptece, której istnienie możemy sprawdzić. Taka apteka opatrzona jest specjalnym znakiem pomarańczowo-zielonego krzyża, który po kliknięciu przeniesie nas na stronę rejestru aptek prowadzonego przez inspekcję farmaceutyczną.

Jeśli leki zamawiamy w innym miejscu w sieci, narażamy się na kupno fałszywek. Z danych Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego wynika, że połowa leków dostępnych za pośrednictwem internetu (poza legalnymi aptekami prowadzącymi sprzedaż internetową) to produkty sfałszowane.

Niepokojące dane płyną też od celników: wartość zatrzymanych podrobionych leków w 2016 roku była czterokrotnie większa niż rok wcześniej.

Leki, zarówno te na receptę, jak i wydawane bez recepty, trzeba kupować w aptece. Te na receptę można – zgodnie z polskim prawem – odebrać wyłącznie w aptece stacjonarnej. Możliwe jest zamówienie takiego leku w aptece internetowej, ale odebrać go można wyłącznie w stacjonarnej. W pełni sprzedaż internetowa jest dozwolona wyłącznie w wypadku leków wydawanych bez przepisu lekarza – niemniej jednak także wyłącznie w zarejestrowanej aptece, która ma zezwolenie na sprzedaż internetową.

Dlaczego lek fałszywy jest niebezpieczny? W najlepszym wypadku nie zadziała, ale wtedy nasze dolegliwości mogą się nasilić. W najgorszym – wskutek dodanych szkodliwych substancji – może zatruć.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Źródło grafiki: www.pixabay.com

 

Witaminy zawsze są zdrowe?

capsule-1079838_1920-copy

To MIT! Najnowsze badania pokazują, że suplementowanie witamin tylko czasami przynosi korzyści, czasami nie ma znaczenia, a niekiedy wręcz szkodzi.

Jednym z mitów medycznych najsilniej zakorzenionych w powszechnej świadomości jest przeświadczenie, że zażywanie dużej ilości witamin jest zdrowe, a każdy cierpi z powodu ich niedoboru.

Rzeczywistość jest jednak inna. Przegląd badań przeprowadzony w 2012 r. pod kierunkiem Clevy Villanueva z Escuela Superior de Medicina del IPN dowiódł, że spośród 27 analizowanych testów, jedynie siedem wykazało, że suplementowanie witamin ma pozytywny efekt na zdrowie ludzkie. Dziesięć badań wykazało, że preparaty te nie mają żadnego wpływu, a dziesięć – że są wręcz szkodliwe.

Do podobnych wniosków prowadzą analizy międzynarodowego zespołu badaczy pod kierunkiem Gorana Bjelakovica z uniwersytetu w Niszu, obejmujące 78 badań naukowych, które objęły swoim zasięgiem setki tysięcy osób. Ujawniły one, że generalnie zażywanie witamin nie ma większego wpływu na zmniejszenie śmiertelności człowieka. Co więcej, przyjmowanie na własną rękę witamin: A i E może zwiększyć ryzyko śmierci.

Dlatego witaminy lepiej przyjmować po konsultacji z lekarzem.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Tańszy lek zamienny, nie znaczy gorszy

medications-257344_1920-copy

Tańsze odpowiedniki leków oryginalnych, tzw. generyki, mają identyczne działanie i zawierają tą samą substancję czynną – podkreślają polskie instytucje publiczne i naukowe oraz Ministerstwo Zdrowia. Językoznawca prof. Jerzy Bralczyk proponuje, by nazywać je: lek równoważny zamiast „zamiennik”.

W aptekach można spotkać ogłoszenia: „Oferujemy tańsze leki. Proszę pytać farmaceutów”. Obowiązek proponowania i wydawania tańszego zamiennika dotyczy wszystkich tego typu placówek. Farmaceuta wydając leki objęte refundacją ma obowiązek poinformować pacjenta o możliwości kupna leku innego, tańszego niż ten przepisany na recepcie. Nie dotyczy to sytuacji, w której lekarz na recepcie zapisze, „Nie zmieniać” lub NZ. Zamiennik musi zawierać taką samą substancję czynną, dawkę i postać farmaceutyczną. Wydawany lek powinien posiadać to samo wskazanie terapeutyczne.

Wygasa patent, lek tanieje

Lek generyczny, lek odtwórczy, generyk – to określenie leku będącego zamiennikiem leku oryginalnego, zawierającym tą samą substancję czynną.

Anna Kowalczuk, dyrektor Narodowego Instytutu Leków, gdzie znajduje się krajowe laboratorium kontrolujące jakość produktów leczniczych podaje, że rocznie bada ono ok. 800 produktów, wśród których są leki generyczne. – Nie mamy żadnych zastrzeżeń do jakości generyków – podkreśla Kowalczuk. – Wiele z nich jest doskonalszych, jeśli chodzi o poziom zanieczyszczeń czy dopracowanie formy. One mają należytą jakość i nie odstają od oryginału.

Firma farmaceutyczna wprowadzająca lek na rynek przez 20 lat ma wyłączność na jego produkcję. Po upływie tego czasu, zaczynają go wytwarzać inni producenci i w wyniku konkurencji jego cena spada nawet o 80 proc.

– Wygaśnięcie praw patentowych na dany lek powoduje powstanie tzw. klifu patentowego, kiedy cena leku spada przykładowo z 200 zł do zaledwie 70 zł, dzięki czemu jest on dostępny dla większej grupy chorych – podkreślił Krzysztof Kopeć, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF). Dodał, że tak samo działające leki mogą być dostępne w bardzo zróżnicowanych cenach np.: ten sam antybiotyk może kosztować od 4 do nawet 22 zł.

Tańsze leki szansą na kontynuację leczenia

Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej mówi, że niższa cena generyków u pacjentów budzi podejrzliwość. – Farmaceuta powinien rozwiać te wątpliwości – podkreśla Piotrowska-Rutkowska. – Cena jest ważnym elementem dla pacjentów, zwłaszcza tych przewlekle chorych. Dzięki temu, że leki generyczne są tańsze, są bardziej dostępne niż leki oryginalne.

Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych podkreśla, że pielęgniarki – od niedawna – mogą przepisywać leki jako kontynuację leczenia rozpoczętego przez lekarza. Podkreśla, że lepiej, żeby pacjent brał tańsze preparaty generyczne, niż w ogóle ich nie przyjmował, bo nie jest w stanie ich wykupić. – Jest lista leków, które mogą zapisywać pielęgniarki – podkreśla Małas. – Najczęściej recepty na leki na kontynuację leczenia wypisują pielęgniarki środowiskowe. Jeśli pielęgniarka chciałaby zmienić lek przepiany przez lekarza na lek generyczny, musi to przedyskutować z lekarzem prowadzącym.

Wspólna deklaracja instytucji naukowych i publicznych

By przeciwdziałać mitom związanym z generykami (np. że tańsze leki są gorsze i niebezpieczne), instytucje publiczne i naukowe wypracowały wspólną deklarację w tej sprawie tzw. „Stanowisko ekspertów w sprawie zamiennictwa leków”.

W dokumencie odnoszą się do naukowo potwierdzonych i gruntownie przeanalizowanych danych świadczących o bezpieczeństwie stosowania i efektywności klinicznej zamienników. Oznacza to, że przewidziana w przepisach – w Polsce, ale również w wielu krajach Unii Europejskiej – zamiana leku na inny zawierający taką samą substancję leczącą nie wpływa na efekty leczenia.

Deklarację podpisali przedstawiciele: Ministerstwa Zdrowia, Polskiej Akademii Nauk, Narodowego Funduszu Zdrowia, Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, Naczelnej Izby Aptekarskiej, Narodowego Instytutu Leków, Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych oraz Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

W innych wysoko rozwiniętych krajach zarówno UE jak i świata, m.in. w Australii czy USA, gdzie leki generyczne stanowią 89 proc. rynku, także istnieją standardy dotyczące zamiennictwa leków. Z kolei automatyczna zamiana leków biologicznych na biorównoważne jest rekomendowana w Niemczech i obowiązkowa w Danii.

Sygnatariusze deklaracji jednogłośnie podkreślają, że leki pojawiające się po utracie wyłączności – zarówno chemiczne, jak i biologiczne – w celu uzyskania pozwolenia na dopuszczenie do obrotu muszą pozytywnie przejść odpowiednie procesy oceniające i gwarantujące ich jakość, bezpieczeństwo oraz skuteczność. Wszystkie podlegają jednakowym przepisom.

Czy zmiana nazwy pomoże odczarować generyki?

Zdaniem językoznawcy prof. Jerzego Bralczyka, używana terminologia taka jak „zamiennik” czy „odpowiednik” powoduje, że pacjent zamieniając lek w aptece ma wrażenie, że dostaje coś gorszego. Zdaniem językoznawcy bardziej adekwatnym określeniem byłaby nazwa „lek równoważny” w skrócie „równoważnik”.

– Odpowiednik – wydawałoby się, że jest czymś zupełnie pozytywnym, jednak słowo odpowiednik ma też minusy, ponieważ odpowiednik kogoś albo czegoś pokazuje, że jest coś jest tylko pod pewnym względem odpowiednie – mówi prof. Bralczyk. – Zamiennik – jest wynikiem zamiany, ale nie zawsze zamiana jest dobra. Niestety zamiennik frazeologicznie jest od razu kojarzony ze słowem tańszy, tak jak, zamiennik opon, zamiennik perfum, a to nie sprzyja tworzeniu pozytywnych konotacji. Zamiana może być także niedobra, wszyscy przecież znamy historię stryjka, który siekierkę zamienił na kijek. Generyk – też się źle kojarzy np. z wenerykiem, geriatrykiem, czy degenerykiem. Skojarzenia fonetyczne są nienajlepsze. W tym przypadku równość i ważność są istotne oraz dają najlepsze skojarzenia, dlatego dla mnie najlepszym rozwiązaniem jest równoważnik. Właściwym określeniem na grupę omawianych leków jest lek równoważny – przekonuje prof. Jerzy Bralczyk.

Polski Związek Pracodawców Przemysłu farmaceutycznego zamierza wystąpić z inicjatywą zmian w ustawie refundacyjnej i prawie farmaceutycznym. – Będzie ona dotyczyć zamiany określenia „odpowiednik” na „lek równoważny” – powiedział Grzegorz Rychwalski, wiceprezes PZPPF.

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska (zdrowie.pap.pl)

Źródło grafiki: www.pixabay.com