Nowotwory – siedem sygnałów ostrzegawczych

cancer-389921_1920-copy-1

Dzięki współczesnej medycynie znaczną część chorób nowotworowych można wyleczyć – o ile tylko wykryje się je na wczesnym etapie rozwoju. Dlatego kluczową sprawą jest samoobserwacja i wiedza na temat wczesnych objawów raka. Sprawdź czy je znasz!

Poniżej wskazujemy siedem najczęściej występujących objawów, które mogą świadczyć o rozwijającej się skrycie chorobie nowotworowej – wymienił je podczas konferencji prasowej pt. „Warto się badać. Badanie daje życie” prof. Krzysztof Bielecki, znany lekarz i nauczyciel akademicki, specjalizujący się w chirurgii i proktologii.

Ale uwaga! Wszystkie te objawy MOGĄ, choć wcale NIE MUSZĄ, świadczyć o rozwoju nowotworu. Dlatego w razie ich wystąpienia warto skonsultować się z lekarzem, aby wykluczyć tę potencjalnie śmiertelną chorobę.

Na co zatem należy zwracać szczególną uwagę?

  • Zaburzenia oddawania stolca i moczu (np. nawracające, uporczywe, naprzemienne zaparcia i biegunki, zmiana rytmu wypróżnień, częstomocz). Mogą wskazywać na nowotwory jelita grubego lub układu moczowego.
  • Przewlekłe owrzodzenia skóry (utrzymujące się dłużej niż 3 miesiące), a także zmiany w obrębie znamion na skórze (np. zmiana zabarwienia, grubości, kształtu). Mogą wskazywać na nowotwory skóry.
  • Patologiczna (nietypowa) wydzielina, wydobywająca się z różnych otworów naturalnych ciała i brodawek (np. ropne upławy, krwioplucie). Może wskazywać na nowotwór narządów rodnych, płuca, jelita grubego lub piersi.
  • Guzki lub guzy (mogą pojawiać się w różnych miejscach, często są widoczne gołym okiem lub są wyczuwalne w dotyku). Mogą wskazywać m.in. na nowotwory tkanek miękkich (mięsaki) albo nowotwór piersi.
  • Dysfagia, czyli trudności w przełykaniu (zwłaszcza jeśli chodzi o produkty stałe). Może świadczyć o nowotworze przełyku.
  • Kaszel lub chrypka (gdy są męczące, nietypowe, utrzymujące się przewlekle), a także krew w plwocinie. Mogą świadczyć o nowotworze płuca.
  • Gorączka lub stany podgorączkowe występujące bez wyraźnej przyczyny, a także obfite nocne poty. Mogą wskazywać na nowotwory hematologiczne, np. chłoniaki (ich objawem jest też powiększanie się węzłów chłonnych, m.in. pachy, pachwiny i szyi).

Rzecz jasna, możliwych objawów nowotworów jest znacznie więcej – ich nasilenie i lokalizacja zależą w dużej mierze od rodzaju nowotworu. Na przykład rak wątroby może się objawić żółtaczką albo bólami pod prawym łukiem żebrowym, a rak trzustki bólami promieniującymi do kręgosłupa (odczuwanymi jako ból pleców).

Ale warto wiedzieć, że są też pewne ogólne objawy, które są wspólne dla wielu rodzajów nowotworów.

Prof. Krzysztof Bielecki podpowiada, że do takich „uniwersalnych” sygnałów ostrzegawczych należą: utrata łaknienia, szybko postępujący ubytek masy ciała (chudnięcie), a także szybko postępująca utrata sił (ogólne osłabienie, wyczerpanie).

Na tym jednak nie koniec. Eksperci podkreślają, że kolejnym ważnym elementem profilaktyki nowotworów, obok samoobserwacji, jest regularny udział w badaniach kontrolnych (tzw. skriningowych, np. kolonoskopii czy mammografii), adekwatnych do wieku i płci danej osoby. Trzeba o tym ciągle przypominać, bo niestety zgłaszalność na tego rodzaju badania nie jest w Polsce tak duża i powszechna, jak być powinna.

– Zgłaszalność na darmową kolonoskopię, w ramach akcji profilaktycznych, które są poprzedzane rozesłaniem imiennych zaproszeń, wynosi u nas niespełna 30 proc. Musimy więc dalej edukować Polaków i przekonywać ich do brania udziału w badaniach profilaktycznych. Bez tego nie da się wygrać z nowotworami – podkreśla prof. Krzysztof Bielecki.

W ramach profilaktyki nowotworów eksperci zalecają ponadto stosowanie w codziennym życiu 12 zasad zawartych w tzw. Europejskim Kodeksie Walki z Rakiem.

Przypomnijmy, że nowotwory są drugą w kolejności, po chorobach układu krążenia, przyczyną zgonów w Polsce. Nic zatem dziwnego, że lekarze ciągle apelują do Polaków, aby w ramach „dmuchania na zimne” wprowadzali prozdrowotne zmiany w swoim życiu i praktykowali tzw. czujność onkologiczną. Chodzi przede wszystkim o to, żeby nie przegapić wczesnych objawów rozwijającego się nowotworu, ponieważ szybkie jego wykrycie daje duże szanse na wyleczenie.

– Naprawdę warto się badać. Sama jestem przykładem na to, że wcześnie wykryta zmiana, daje duże szanse na powrót do pełni zdrowia – podkreśla Anna Czech, posłanka, która jest przewodniczącą Zespołu Parlamentarnego ds. Organizacji Ochrony Zdrowia.

Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Choroby wątroby wypisane na skórze

hands-981400_1920-copy-1

Wątroba, nawet jeśli chora, długi czas nie boli. Ale o tym, że coś niedobrego dzieje się w tym narządzie, świadczyć mogą wygląd skóry oraz jej swędzenie. Sprawdź, jakie mogą być skórne objawy chorób wątroby.

Człowiek z chorą wątrobą zaczyna odczuwać dolegliwości bólowe dopiero wtedy, kiedy wskutek obrzmienia narząd ten zaczyna uciskać inne tkanki. Sama wątroba nie boli, bo nie jest unerwiona. Ale to wcale nie znaczy, że ten największy gruczoł w organizmie człowieka choruje bezobjawowo. Symptomy są niecharakterystyczne, czasami umykają naszej uwadze, mimo że wiele z nich zlokalizowanych jest na skórze.

Do najczęstszych zmian skóry, które pojawiają się w przebiegu chorób wątroby, należą:

  • Świąd skóry – najczęstszy i najbardziej niepokojący objaw chorób wątroby. Może mieć różne nasilenie, od łagodnego do uporczywego, który zakłóca codzienne funkcjonowanie. Świąd ma najczęściej charakter uogólniony, najbardziej nasilony jest w obrębie kończyn górnych i stóp. Do możliwych przyczyn wystąpienia dolegliwości świądowych zalicza się: pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych, kamicę żółciową przewodową, a w przypadku kobiet ciężarnych – cholestazę ciążową.
  • Żółtaczka – zażółcenie powłok skórnych jest wynikiem wzrostu stężenia bilirubiny we krwi obwodowej. Zażółcenie jest bardziej intensywne w górnych niż dolnych częściach ciała. Jeśli przyczyna żółtaczki ma charakter odwracalny i uda się ją usunąć, obserwuje się szybką normalizację stężenia bilirubiny w surowicy krwi, natomiast żółte zabarwienie ustępuje znacznie wolniej.
  • Pajączki naczyniowe (teleangiektazje) – poszerzone tętniczki skórne najczęściej zlokalizowane są na szyi, ramionach i klatce piersiowej. Ich duża liczba może świadczyć o zespole wątrobowo-płucnym. Pajączki naczyniowe mogą mieć różny rozmiar. Mogą być małe, kilkumilimetrowe lub osiągać rozmiar kilku centymetrów. Uciśnięcie pajączka powoduje odpływ krwi i chwilowe jego zniknięcie. Po zwolnieniu ucisku zmiana ponownie staje się dobrze widoczna. Pajączki naczyniowe mogą świadczyć o rozwijającej się chorobie wątroby. Mogą też pojawić się w ciąży oraz u osób stosujących hormonalną terapię zastępczą (HTZ).
  • Rumień dłoni – występuje u osób z marskością wątroby. Najczęściej towarzyszy mu nadmierne ucieplenie dłoni. Nie jest to jednak objaw swoisty dla chorób wątroby. Obserwuje się go także w przebiegu innych schorzeń, np. nadczynności tarczycy, chorób reumatycznych czy nowotworów złośliwych. Może pojawić się także u kobiet ciężarnych. Rumień dłoni może współistnieć z rumieniem części podeszwowej stopy.
  • Poszerzenia naczyń żylnych na brzuchu – objaw bardzo często występujący u pacjentów z marskością wątroby i innymi przewlekłymi chorobami toczącymi się wątrobie. Zazwyczaj naczynia przybierają kształt żylakowatych powrózków widocznych przez skórę brzucha. U niektórych chorych na skórze widoczne są drobne wybroczyny, które są konsekwencją kruchości naczyń lub niedoborów czynników krzepnięcia.
  • Żółtaki (kępki żółte) – miękkie, podskórne złogi cholesterolu, które mają charakter grudkowy, dobrze odgraniczony, mnogi, o żółtym lub pomarańczowym zabarwieniu. Mogą osiągać rozmiary do 6-7 cm, ale zwykle są dużo mniejsze. Zlokalizowane są najczęściej na powiekach, rzadziej w okolicy stawu łokciowego i kolanowego, ścięgien, a także na rękach, stopach i w okolicy pośladków. Objaw ten obserwuje się najczęściej w pierwotnej marskości żółciowej wątroby.
  • Zmiany pigmentacji skóry –  przebarwienia mogą się koncentrować w okolicy ust, oczu, grzbietowych powierzchni dłoni, szczególnie na obszarach ciała narażonych na działanie promieni UV. Także ten objaw świadczyć może o przewlekłej chorobie wątroby. U części osób stwierdza się przebarwienia na błonie śluzowej policzków i spojówek.
  • Utrata owłosienia –  najczęściej dotknięte tym problemem są okolice przedramion, pachy i włosy łonowe u obu płci. U mężczyzn dochodzi do spadku tempa wzrostu zarostu na twarzy. Te zmiany mogą także świadczyć o marskości wątroby.
  • Zmiany paznokci – w przebiegu marskości wątroby dochodzi do uwypuklenia i zgrubienia płytki paznokciowej. Pojawia się podłużne jej pobruzdowanie i białe zabarwienie proksylalnej części płytki. Jeśli choroba wątroby trwa wiele lat, płytki paznokci mogą przybrać kształt zegarkowaty. Płytki paznokciowe są wówczas okrągłe i uwypuklone, przypominają szkiełka od zegarka.
  • Skóra banknotowa – nazwa nawiązuje do charakterystycznego wyglądu skóry przypominającego papier wykorzystywany do produkcji banknotów. Sucha i pomarszczona skóra, na której widoczne są rozgałęziające się teleangiektazje jest charakterystyczna dla alkoholowej marskości wątroby. Często stwierdzany jest także przykurcz Dupuytrena (przykurcz rozcięgna dłoniowego). Jest to postępujące schorzenie, które powoduje powstawanie guzków na dłoniach i palcach. Z czasem może dojść do zgięcia palców w kierunku wewnętrznej strony dłoni.

Autorzy pracy „Skórne manifestacje chorób wątroby” opublikowanej w czasopiśmie „Dermatologia po Dyplomie” uwrażliwiają, że niektóre z objawów obserwowanych w marskości wątroby, takie jak zmiany naczyniowe, zmiany płytek paznokciowych czy świąd mogą występować także w schorzeniach natury autoimmunizacyjnej, metabolicznej, zapalnej, jak również rozrostowej. Dlatego w razie jakichkolwiek zmian na skórze lepiej udać się do lekarza, by ten mógł dokonać oceny i ewentualnie wdrożyć odpowiednie leczenie.

Co szkodzi wątrobie, czyli czego unikać, by była zdrowa

  • Alkohol (w każdej ilości)
  • Tłuste potrawy
  • Przetworzona żywność
  • Niepotrzebnie zażywane medykamenty

Źródło: Lidia Banach (www.zdrowie.pap.pl)

Fot. www.pixabay.com

Gorączka może być potrzebna

fever-thermometer-1935504_1920-copy

Podwyższona temperatura ciała przyspiesza odpowiedź naszego organizmu na infekcje, rany i guzy.  Co ciekawe, im wyższa gorączka, tym naturalny system ochrony działa lepiej. Oczywiście w granicach dopuszczalnej normy.

Przeziębienie, katar, gorączka, mogą się przydarzyć każdemu w dowolnej porze roku. Kiedy pojawia się infekcja – wielu z nas niemal odruchowo sięga po środki przeciwgorączkowe. Lekarze apelują, by nie robić tego automatycznie, a z rozwagą. Dzięki gorączce organizm walczy z mikrobami. Dlatego warto porozmawiać ze swoim lekarzem, kiedy i w jaki sposób obniżać temperaturę.

Jaka jest fizjologia gorączki?

Dzięki badaniom zespołu prof. Mike’a White’a z Manchester Academic Health Sciences Centre na University of Manchester, poznaliśmy komórkowy mechanizm stojący za tym zjawiskiem. Gorączka jest potrzebna, bo przyspiesza komórkowy „zegar” kontrolujący odpowiedź organizmu na infekcje.

Ważnym elementem tego zjawiska jest kompleks białkowy o nazwie NF-kB. Aktywacja tych białek następuje wtedy, gdy organizmowi zagrażają chorobotwórcze bakterie czy wirusy, ciało jest zranione lub tworzy się guz. NF-kB wnikają do wnętrza jądra komórki, „włączając” i „wyłączając” odpowiednie geny. W przypadkach, kiedy aktywacja białek NF-kB wymyka się spod kontroli, pojawiają się schorzenia  autoimmunologiczne o podłożu zapalnym: łuszczyca, reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Leśniowskiego – Crohna.

Działanie komórkowego „zegara” napędzanego przez NF-kB powiązane jest również z innym białkiem – A20. Zespół prof. White’a odkrył, że usunięcie go z komórki powoduje, że białka NF-kB nie są w wstanie reagować na zmiany temperatury ciała.

– A20 to enzym, którego funkcje są skomplikowane i tylko częściowo poznane. Wiemy, że ma zdolność modyfikowania innych białek i może zmieniać szybkość ich usuwania – mówi Serwisowi Zdrowie prof. White.

Eksperymenty na myszach, u których za pomocą manipulacji DNA „wyłączono” gen odpowiadający za produkcję A20 przyniosły ciekawe wyniki.

– Zwierzęta te bardzo cierpiały z powodu niekontrolowanego stanu zapalnego. To podkreśla kluczową rolę A20 w redukowaniu zapalenia, którą to białko osiąga działając jako inhibitor (spowalniacz, osłabiacz) odpowiedzi NF-kB – tłumaczy prof. White.
Za wyjątkową rolą A20 w kontrolowaniu stanu zapalnego w organizmie przemawiają również badania genetyczne. Okazuje się, że niektóre mutacje w genie odpowiedzialnym za produkcje tego białka skutkują chorobami autoimmunologicznymi.

Kiedy obniżać gorączkę?

Jeśli gorączka przyspiesza działanie mechanizmu obronnego naszego organizmu, czy w ogóle należy ją obniżać?

– Jest całkiem jasne, że w niektórych przypadkach obniżenie temperatury ciała jest ważne. Na przykład po urazie (lub ćwiczeniach) lód jest używany do zmniejszenia reakcji zapalnej. To hamuje przepływ krwi w obrębie uszkodzonego rejonu. Możemy sądzić, że niższa temperatura także modyfikuje odpowiedź białek NF-kB – mówi prof. White.

Według niego koncepcja, że gorączka może być dobra, nie bez przyczyny krąży po świecie medycznym już od dłuższego czasu.

– Nasze dane dostarczają wyjaśnienia możliwego mechanizmu, który wspiera tę ideę – mówi prof. White.

Skoro zbijanie gorączki osłabia reakcję organizmu na zagrożenie, to co robić w przypadku małych dzieci, które często w trakcie infekcji mają po 40 stopni?

– Nasze ustalenia powstały w ramach badań podstawowych. Nie zajmowaliśmy się fizjologią, ale nasze badania odkryły mechanizm, który może tłumaczyć wcześniejsze ustalenia fizjologów – zastrzega prof. White.

Angielski uczony zwraca uwagę, że dzieci nie są w stanie równie dobrze, co dorośli, kontrolować temperatury własnego ciała. Stąd trzeba pomagać. A najlepiej w sytuacji wysokiej gorączki skonsultować się z lekarzem, niezależnie od wieku pacjenta. Trzeba też pamiętać, że nawracający stan podgorączkowy (poniżej 38 stopni Celsjusza) jest objawem czegoś niepokojącego dziejącego się w organizmie, nawet nowotworu.

Naukowcy liczą, że ich ustalenia da się przełożyć na konkretne terapie. Być może leki modyfikujące działanie białka A20 mogłyby wspomóc leczenie rozmaitych schorzeń.

Dlaczego mamy infekcje, kiedy jest zimno?

Innym ciekawym aspektem działania całego tego mechanizmu, na jaki uczeni zwrócili uwagę w trakcie swoich badań, jest fakt, że i również temperatura otoczenia zdaje się wpływać na działanie naszego systemu immunologicznego.

– Od pewnego czasu wiemy, że epidemie grypy i przeziębień są groźniejsze zimą, kiedy jest zimniej. Także myszy żyjące w wyższych temperaturach mniej cierpią z powodu stanów zapalnych i nowotworów. Te zmiany mogą zostać teraz wyjaśnione przez zróżnicowaną odpowiedź immunologiczną w zależności od temperatur – mówi prof. White.

Badania jego zespołu, choć przyniosły ciekawe wyniki, są dopiero początkiem rozumienia powiązań  między temperaturą a systemem odpornościowym. Sugerują, że podwyższona temperatura nie zawsze stanowi zagrożenie, a czasami po prostu jest niezbędna do tego, by zwalczyć infekcję.

Anna Piotrowska, zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

 

Palący problem – zgaga

Zgaga, czyli pieczenie w okolicy przełyku, to dolegliwość, która występuje u znacznego odsetka osób. Przypadłość ta może być reakcją na niektóre pokarmy bądź też sygnalizować poważniejsze problemy zdrowotne.

Zgaga objawia się uczuciem pieczenia, palenia zlokalizowanym za mostkiem lub w górnej części brzucha, nierzadko dochodzącym aż do gardła. Dolegliwość ta spowodowana jest cofaniem się treści pokarmowych i kwasu solnego z żołądka do przełyku. Taka sytuacja ma miejsce wówczas, gdy dolny zwieracz przełyku (mięsień położony pomiędzy przełykiem a żołądkiem) działa nieprawidłowo…

Przeczytaj pełny tekst artykułu w portalu pacjentinfo.pl

Palący problem – zgaga