Cholesterol w naszej diecie – bać się go czy nie?

fried-eggs-456351_1920-copy

Stosowanie odpowiedniej diety jest pierwszym zaleceniem zarówno w profilaktyce, jak i leczeniu chorób sercowo-naczyniowych. Celem leczenia dietetycznego jest obniżenie podwyższonych poziomów cholesterolu całkowitego (TC) oraz cholesterolu LDL, a przez to zmniejszenie zapadalności i umieralności na te choroby.

Od wielu lat cholesterol zawarty w diecie (czyli tzw. cholesterol pokarmowy) oskarżany jest o to, że podwyższa stężenie „złego” cholesterolu (LDL-C) we krwi, a tym samym sprzyja rozwojowi miażdżycy i jej powikłań, czyli chorób sercowo-naczyniowych, w tym m.in.: choroby wieńcowej, zawału serca, udaru mózgu czy miażdżycy kończyn dolnych. W tym kontekście warto podkreślić, że ta właśnie grupa chorób stanowi wciąż najczęstszą przyczynę zgonów w Polsce.

Co to jest miażdżyca i skąd się bierze?

Miażdżyca to choroba, którą powoduje odkładanie się cholesterolu LDL-C w ścianie dużych tętnic, dokąd przenika z krwi (dlatego nazywamy go „złym” cholesterolem):

  • im wyższe jest stężenie cholesterolu LDL-C we krwi, tym większe jest zagrożenie rozwojem miażdżycy
  • im niższy jest poziom cholesterolu LDL, tym mniejsze zagrożenie miażdżycą.

Obniżenie stężenia cholesterolu LDL-C we krwi jest najważniejszą metodą powstrzymywania rozwoju miażdżycy.

Ale czy cholesterol pokarmowy jest głównym „winowajcą” podwyższonego stężenia cholesterolu we krwi? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w stanowiskach medycznych towarzystw naukowych.

Najnowsze wspólne „Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) i Europejskiego Towarzystwa Miażdżycowego (EAS) dotyczące leczenia zaburzeń lipidowych w 2016 roku” podają, jaki jest wpływ określonych zmian stylu życia, w tym żywieniowych, na stężenie cholesterolu całkowitego (TC) i „złego” cholesterolu (LDL-C). We wspomnianym opracowaniu eksperci wskazali, że:

Najsilniejszy wpływ (+++) i najwyższy poziom dowodu (A), na obniżenie stężenia cholesterolu całkowitego i cholesterolu LDL, ma:

  • zmniejszenie spożycia nasyconych kwasów tłuszczowych
  • zmniejszenie spożycia izomerów trans nienasyconych kwasów tłuszczowych

Silny wpływ (++) i wysoki poziom dowodu (A) ma:

  • zwiększenie spożycia błonnika pokarmowego
  • spożywanie produktów wzbogaconych w fitosterole, czyli sterole i stanole (żywność funkcjonalna)
  • zmniejszenie nadmiernej masy ciała
  • stosowanie suplementów zawierających czerwony fermentowany ryż

Korzystny wpływ, ale mniejszy (+) i niższy poziom dowodów (B) ma: 

  • zmniejszenie spożycia cholesterolu pokarmowego
  • zwiększenie codziennej aktywności fizycznej

Ile cholesterolu pokarmowego można bezpiecznie zjeść

Pomimo mniejszego wpływu cholesterolu pokarmowego, niż nasyconych kwasów tłuszczowych i izomerów trans na stężenie cholesterolu we krwi, w wytycznych ESC/EAS podkreślono, że „istnieje dodatnia korelacja między spożyciem cholesterolu a umieralnością z powodu choroby wieńcowej, która jest częściowo niezależna od stężenia cholesterolu. W kilku badaniach eksperymentalnych przeprowadzonych u ludzi oceniono wpływ cholesterolu zawartego w pożywieniu na wchłanianie cholesterolu i metabolizm lipidów, stwierdzając znaczną indywidualną zmienność tych parametrów”.

W omawianych wytycznych podano, że spożycie cholesterolu powinno być zmniejszone < 300 mg/dzień, zwłaszcza u osób z dużym jego stężeniem w osoczu.

Również „Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) dotyczące prewencji chorób układu sercowo-naczyniowego w praktyce klinicznej w 2016 roku” nie negują wpływu cholesterolu pokarmowego na stężenie cholesterolu w surowicy, ale wskazują, podobnie, jak wytyczne ESC/EAS, że największy wpływ na to stężenie mają nasycone kwasy tłuszczowe i izomery trans.

Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne podkreśla, że „w przypadku stosowania się do zaleceń dotyczących zmniejszenia spożycia nasyconych kwasów tłuszczowych zwykle jednocześnie dochodzi również do redukcji spożycia cholesterolu w diecie. Dlatego w niektórych wytycznych (również niniejszych) dotyczących zdrowej diety nie podaje się konkretnych rekomendacji na temat przyjmowania cholesterolu w diecie. W innych dokumentach zaleca się stosowanie ograniczone do < 300 mg/dobę”.

Rekomendacje dotyczące spożycia cholesterolu dla chorych na cukrzycę

Dla osób z cukrzycą, obok zalecenia zmniejszenia spożycia nasyconych kwasów tłuszczowych i izomerów trans, Polskie Towarzystwo Diabetologiczne jednocześnie podaje następujące ograniczenia:

  • zawartość cholesterolu w diecie nie powinna przekraczać 300 mg/dzień
  • u chorych z podwyższonym stężeniem cholesterolu frakcji LDL (≥ 100 mg/dl), zawartość cholesterolu w diecie należy zmniejszyć do < 200 mg/dzień.

Czy wszyscy podobnie reagują na cholesterol pokarmowy?

Z przytoczonych wyżej rekomendacji wynika, że ograniczanie cholesterolu w diecie jest w dalszym ciągu ważne, chociaż największe znaczenie ma ograniczanie nasyconych kwasów tłuszczowych i izomerów trans. Należy jednak podkreślić, że poszczególne osoby w różnym stopniu reagują wzrostem stężenia cholesterolu LDL we krwi na cholesterol w diecie.

U niektórych osób duża zawartość cholesterolu w diecie powoduje duży wzrost stężenia cholesterolu we krwi (osoby te nazywamy hiperrespondentami), a u niektórych osób nie występuje wzrost cholesterolu we krwi nawet przy nadmiernym spożyciu cholesterolu w diecie (są to tak zwani hiporrespondenci). To jak każdy z nas reaguje na cholesterol w diecie jest uwarunkowane genetycznie. Wiadomo, że wpływ na to ma obecność lub nieobecność tak zwanej apolipoproteiny E.

Szacuje się, że tylko 20-25 proc. osób w populacji wykazuje istotny wzrost stężenia cholesterolu w surowicy krwi w odpowiedzi na zwiększone jego spożycie. Ale wciąż nie wiemy, kto z nas jest wśród tych 20-25 proc., a kto wśród pozostałych 75-80 proc. Precyzyjne określenie w jaki sposób każdy z nas reaguje na cholesterol w diecie nie jest na razie możliwe.

Zawartość cholesterolu w różnych produktach spożywczych

Głównymi źródłami cholesterolu w naszej diecie są z reguły te same produkty, które jednocześnie dostarczają dużo nasyconych kwasów tłuszczowych. Cholesterol jest zawarty tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego: głównie w tłuszczach zwierzęcych, tłustych produktach mięsnych i tłustych produktach mlecznych. W produktach tego rodzaju zawarte są również duże ilości nasyconych kwasów tłuszczowych. Ale warto wiedzieć, że nie tylko produkty pochodzenia zwierzęcego mogą być istotnym źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych w naszej diecie. Zawarte są one także w niektórych produktach roślinnych, np. w oleju palmowym i kokosowym. Produktem, który zawiera wybitnie dużo cholesterolu jest żółtko jaja, można więc nazwać je „bombą” cholesterolową. Dużo cholesterolu w porównaniu z innymi produktami zawierają także podroby.

Infografika PAP / Serwis Zdrowie

Jaja – „bomba” cholesterolowa – jeść, czy nie jeść?

Od wielu lat toczy się dyskusja, ile jaj można jeść. Przez jakiś czas, z powodu obawy przed cholesterolem, ich renoma uległa osłabieniu, mimo, że są bardzo pożywne. W ostatnich latach przeprowadzono wiele badań, na podstawie których można wysnuć następujące wnioski:

  • jaja są źródłem bogatego we wszystkie niezbędne aminokwasy białka o wysokiej jakości, które jest uznawane za białko wzorcowe
  • zawierają witaminy A, D, B12, B1, B2 , kwas foliowy, żelazo, cynk, potas
  • zawierają luteinę i zeaksantynę- karotenoidy, które pomagają chronić oczy przed zwyrodnieniem plamki żółtej, co może prowadzić u seniorów do utraty wzroku,
  • zawierają lecytynę, która poprawia zdolność uczenia się oraz cholinę, która jest składnikiem niezbędnym do rozwoju mózgu,
  • ponadto spożycie jaj wiąże się z poprawą jakości diety i zwiększa uczucie sytości po posiłku.

Obecnie w celu zmniejszenia poziomu cholesterolu LDL kładzie się nacisk głównie na zastępowanie w diecie nasyconych kwasów tłuszczowych (tłuszcze zwierzęce, oleje tropikalne) nienasyconymi kwasami tłuszczowymi (tłuszcze roślinne, tłuste ryby morskie) oraz na niespożywanie przetworzonej żywności zawierającej izomery trans kwasów tłuszczowych (np. gotowe wyroby cukiernicze). Natomiast mniejszą wagę przywiązuje się do cholesterolu pokarmowego.

Ponieważ cholesterol pokarmowy towarzyszy tłuszczom zwierzęcym, ograniczając ich spożycie, ogranicza się także spożycie cholesterolu.

A wracając do jaj: w codziennej diecie osób zdrowych, bez zwiększonego stężenia cholesterolu we krwi, za rozsądne przyjmuje się spożycie do 7 jaj na tydzień.

Kto powinien ograniczać spożywanie całych jaj?

Na obecnym etapie wiedzy uzasadnione jest zalecenie ograniczenia spożywania jaj m.in. przez osoby z cukrzycą, ponieważ wyniki szeregu badań sugerują, że duże spożycie jaj, może nasilać u tych osób wystąpienie chorób sercowo-naczyniowych.

Eksperci sugerują, że u osób z rozpoznaną chorobą sercowo-naczyniową, z podwyższonym stężeniem cholesterolu we krwi, a także z cukrzycą rozsądne jest ograniczanie spożycia jaj do 2 tygodniowo.

Aleksandra Cichocka, dla zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Szczupli też mogą mieć wysoki cholesterol

young-woman-2699780_1920-copy

Nie tylko osoby otyłe, odżywiające się niewłaściwie i mało aktywne fizycznie mogą mieć wysoki poziom cholesterolu. Takie wyniki badań mogą być również wynikiem choroby genetycznej.

Życie pisze przedziwne scenariusze. Wyobraźmy sobie młodą, niespełna 20-letnią szczupłą dziewczynę, którą ni stąd, ni zowąd zaczynają boleć ścięgna Achillesa. Ból – największy rano – staje się z czasem nie do zniesienia, nie pomagają silne leki z grupy opioidów. Ścięgna są twarde, napięte, mało elastyczne. W końcu dziewczyna przestaje chodzić.

Pacjentką opiekują się ortopedzi, którzy podejrzewając ostry stan zapalny ścięgien, zakładają jej kolejne blokady sterydowe. Bez skutku. W końcu decydują się na operacyjne otwarcie  ścięgna, żeby zobaczyć co się tam dzieje. I okazuje się, że odkładają się w nim złogi cholesterolu.

Po tym zabiegu dziewczyna dostaje skierowanie do internisty. Badania ujawniają, że poziom cholesterolu całkowitego wynosi u niej 279 (norma wynosi 190). Dostaje leki, które pomagają, ale po pewnym czasie zarzuca ich branie.

Ból ścięgna Achillesa powraca po kilkunastu latach. Tym razem cholesterol całkowity wynosi 360. Pacjentka trafia pod opiekę specjalisty, który przepisuje statyny obniżające poziom cholesterolu.

Diabeł tkwi w szczegółach

– Im jakoś szczegół jest bardziej błahy i śmieszny, tym bardziej zasługuje na zbadanie. To samo wydarzenie, które na pozór tylko komplikuje sprawę, rozważone i umiejętnie wykorzystane, najprawdopodobniej posłuży do jej wyjaśnienia – mówi prof. Marlena Broncel z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Farmakologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, która opiekuje się opisaną powyżej pacjentką. – Tak było w przypadku bolących ścięgien Achillesa, które były jedynym objawem większego schorzenia.

Wywiad rodzinny przeprowadzony z pacjentką ujawnił, że jej ojciec zmarł tuż po 40-tce na zawał serca, a matka także cierpi z powodu podwyższonego cholesterolu. Te dane, jak i wyniki badań plus objawy odnotowane u kobiety, sugerowały, że może ona cierpieć na hipercholesterolemię rodzinną. To najczęstsza choroba genetyczna występująca w Polsce. Ocenia się, że może na nią cierpieć nawet 200 tys. osób, a zdiagnozowanych jest około 1 procenta. Zwiększa ona 20-krotnie ryzyko wystąpienia chorób  sercowo-naczyniowych, w tym miażdżycy czy choroby niedokrwiennej serca.

– W tym przypadku wszystko wskazywało na to, że mamy do czynienia z hipercholesterolemią rodziną. Należało ją potwierdzić badaniami genetycznymi, ponieważ pacjentka miała dwójkę małych dzieci, które też mogły być chore, zwłaszcza, że u obydwu odnotowaliśmy wysoki poziom cholesterolu – mówi prof. Broncel.

Badania DNA wykazało u pacjentki najczęściej spotykaną w Polsce zmianę genetyczną związaną z hipercholesterolemią rodzinną –  mutację genu receptora cholesterolu LDL. (Są jeszcze znane dwie  – apolipoproteiny B i konwertazy proproteinowej subtiliziny/kexyny typ 9. Taką samą mutację znaleziono u dzieci.

Obniżyć cholesterol za wszelka cenę

Jak zatem leczyć schorzenie uwarunkowane genetyczne i zapobiec chorobom układu krążenia? – Staramy się farmakologicznie obniżyć cholesterolu LDL poniżej 100. Warto też dopilnować właściwej diety i zdrowego trybu życia: cukrzyca, nadciśnienie i palenie papierosów znacznie zwiększają ryzyko sercowo-naczyniowe – mówi prof. Broncel.

W przypadku dzieci, szybkie i właściwe rozpoznanie hipercholesterolemii rodzinnej także jest ważne, bo są leki, które umożliwiają leczenie już od 6 roku życia. Chodzi o to, żeby nie doszło u nich do rozwoju miażdżycy. Hipercholesterolemia rodzinna jest bowiem bardzo poważną chorobą, która może zabić, a leczona skutecznie, staje się mniej groźna i w miarę łatwa do opanowania.

Jeśli więc w naszej rodzinie występowały przypadki przedwczesnych śmierci z powodu chorób serca, wysoki cholesterol, warto zbadać poziom cholesterolu u siebie. Jeśli jest on wysoki, a przyczyną tego stanu rzeczy nie jest nieodpowiednia dieta czy niewłaściwy tryb życia (nadmierne spożywanie alkoholu, palenie papierosów, brak ruchu) należy przeprowadzić badania genetyczne potwierdzające lub wykluczające hipercholesterolemię rodzinną.

Anna Piotrowska, zdrowie.pap.pl

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Jajka – jeść czy nie jeść?

Opinie na temat spożywania jajek są wśród społeczeństwa podzielone. Z jednej strony symbol życia i bogactwo składników odżywczych, a z drugiej wysoka zawartość cholesterolu, którego podaż należy minimalizować. Czy więc faktycznie warto ograniczać konsumpcję jaj, czy są one szkodliwe dla zdrowia? Okazuje się, że na przestrzeni ostatnich lat odpowiedź na te pytania ulegała zmianom.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w portalu pacjentinfo.pl

Jajka – jeść czy nie jeść?